„Przyjdzie taki moment, kiedy będziesz myślał, że to już koniec. To będzie właśnie początek…”

Zyski niebezpiecznejsze od strat?

By Marcin Radlak

Tytuł dzisiejszego wpisu dla wielu może wydawać się co najmniej dziwny. Przecież trading polega na generowaniu zysków więc dlaczego miały by one być niebezpieczniejsze od strat? Zwyczajnie, jest to jedna z kolejnych pułapek psychologicznych, której trzeba poświęcić nie mniej wysiłku niż na eliminację problemów związanych ze stratami.

Straty wywołują wiele negatywnych emocji. Ich długa seria może skutecznie podkopać pewność co do umiejętności każdego tradera, a bez niej, pojawia się wahanie. Decyzje nie są podejmowane czysto, zgodnie z sytuacją jaka panuje na rynku. Pojawia się zniekształcenie dyktowane obawą przed kolejnymi stratami. W takim stanie umysłu, prawdopodobieństwo zysków maleje z każdą następną stratną transakcją. Jest to samo napędzające się koło: negatywne nastawienie powoduje, że tradeujemy źle, w wyniku czego na koncie pojawiają się straty, które wprowadzają nas w jeszcze gorszy nastrój, który jescze bardziej pogarsza naszą umiejętność podejmowania trafnych decyzji.

Wychodzenie z takiego stanu psychicznego nie jest łatwe, aczkolwiek aby wogóle myśleć o sukcesie jako trader, nie ma innej opcji niż nauczyć się radzić sobie w takich sytuacjach. Z doświadczeniem, straty przestają wywierać opisany wpływ. Wszystko dzięki temu, że coraz bardziej rozumiemy, że nawet ich długa seria nie jest niczym nadzwyczajnym i zdarza się nawet najlepszym. Często wystarczy jedna zyskowna transakcja aby odrobić wiele stratnych. Wierząc w swoje umiejętności, wiemy że przy dobrych warunkach na rynku bez problemu stratę uda się odrobić, a nawet dotrzeć do zakładanego celu.

I tutaj właśnie pojawia się problem, który chciałem przybliżyć dzisiejszym wpisem. Po całym czasie jaki dotychczas spędziłem na tradingu doszedłem do wniosku, że czasem rynek jest łatwiejszy, a czasem trudniejszy do gry. Co mam dokładnie na myśli? Przez łatwiejszy mam na myśli taki, kiedy ruchy wywołane aktualnym mikro-sentymentem są jednolite, nie „poszarpane”, bez gwałtownych cofnięć – jednym słowem sentyment jest jasno określony i każdy zgadza się co do kierunku. Taka sytuacja sprzyja utrzymaniu pozycji dużo dłużej niż w warunkach, kiedy poziom niezdecydowania jest większy, a w efekcie każdy ruch jest blokowany tuż przy starcie, a ewentualny trend przecinany jest gwałtownymi cofnięciami. Oczywistym jest, że należy dopasować strategię do panujących warunków. Tutaj jednak pojawia się bardzo ważny element, powiedział bym nawet, że kluczowy dla sukcesu jako trader – umiejętność rozpoznania warunków panujących na rynku. Nie jest to odkrycie Ameryki, ponieważ czytałem o tym wiele razy. Co jednak zmusiło mnie do głębszego zastanowienia nad powyższym była sytuacja, która przytrafiła mi się niedawno.

Miałem długą serię bardzo dobrych transakcji. Oczywiście, czując się „na fali”, zwiększa się wielkość pozycji, stajemy się bardziej agresywni i koło się samo napędza. Zyski są większe, pewność siebie jeszcze większa i sielanka trwa. Niestety, stajemy się mniej czujni, wydaje się, że jesteśmy mistrzami rynków i nic nie jest nas w stanie powstrzymać … oprócz straty – zazwyczaj dużej na zwiększonej pozycji – na którą w takich warunkach jesteśmy bardzo podatni. Oczywiście, jedna strata nie znaczy nic i tak jak wspomniałem we wpisie  „Wielkość pozycji i jej wpływ na podejmowane decyzje”, nie jest rozsądną decyzją automatyczna redukcja wielkości pozycji. Jednak bardzo często w takich przypadkach, fakt straty, a szczególnie kilku pod rząd, po długim ciągu zyskownych transakcji może oznaczać zmianę warunków na rynku. Dobry trader, jest w stanie rozpoznać, praktycznie po bardzo subtelnych różnicach fakt, że sytuacja uległa zmianie i dostosować swoją strategię do nowych warunków – jeśli je rozumie – lub całkowicie się z rynku wycofać i zacząć obserwować to co się dzieje jeśli jest inaczej. Ewentualnie zmniejszyć wielkość pozycji i próbować opracować nową strategię. Niestety, wiele osób, szczególnie początkujących, nie przyjmuje do wiadomości, że coś mogło się zmienić i dopiero gdy stracą cały zysk i jeszcze trochę zaczynają rozumieć, że coś jest nie tak jak powinno. Co gorsze, zaczynają popełniać największe „grzechy” tradera, co w efekcie całkowicie zmienia ich strategię, która generowała zyski. Dlatego wykształcenie w sobie cechy bycia „czujnym” nawet w wymarzonych warunkach, kiedy wydaje się, że straty są niemożliwe, to bardzo ważna cecha zyskownego tradera o której w zasadzie za wiele się nie mówi.

Myślę, że w tym momencie można ustosunkować się do tematu tego wpisu. O ile straty są na tyle groźne, że mogą spowodować wyeliminowanie nas kompletnie z gry, o tyle zyski są niebezpieczne z tego względu, iż mogą obniżyć naszą czujność i zwiększyć za bardzo pewność siebie i co do swoich umiejętności. W efekcie takiego stanu, możemy napotkać trudności w rozpoznaniu zmieniających się warunków na rynku przez co uparcie będziemy wykonywać strategię, która ewidentnie przestała działać. A takie zachowanie, gdy doliczyć do tego zwiększoną pozycję, może doprowadzić do strat i również eliminacji z gry.

Tagi: , , ,

dodajdo

10 Responses to “Zyski niebezpiecznejsze od strat?”

  1. Zgodzę się z Tobą odnośnie pętli strat: seria nieprzyjemnych porażek, bądź nawet mało odczuwalnych ale licznych wprowadza tradera w stan swego rodzaju strachu. A w efekcie wchodzenie w jakąkolwiek pozycję gdzie nawet zakładany stop loss był zwykle szerszy, po serii strat SL stawia się bardzo blisko (co zupełnie nie współgra ze strategią). Trader zaczyna bać się jakiejkolwiek straty i blokuje psychikę.

    W ostatnim czasie osobiście odbieram rynek jako trudniejszy do gry, właśnie ze względu na takie ticki na kontrakcie. Oczywiście nie każdego dnia, ale w ostatnim czasie dużo ruchów z nagłymi korektami, które nieco „brudzą” trend i dla niektórych strategii są zabójcze.

    #1129
  2. Czesc Tomku, interesujace podsumowanie. Szczegolnie, jesli chodzi o zmniejszenie stop lossa… to jest bardzo wazny problem, poniewaz z bardzo malym stop lossem nie ma najmniejszych szans na sukces tylko i wylacznie dlatego, ze rynek nie jest rownaniem matematycznym, i zdarzaja sie bardzo czesto poslizgi…
    Pozdrawiam

    #1132
  3. Bardzo ciekawy blog, świetnie, że dużo traktujesz o psychologii, dużo osób które handluje kursami tylko, że na giełdzie sportowej betfair chwali twój artykuł o sposobach eliminacji stanów emocjonalnych utrudniających zyskowną grę. Dodałem twój blog na moim, bo uważam, że jest warty polecenia każdemu kto chce być skuteczny w handlowaniu kursami;) Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w efektywnej grze oraz ukształtowania jak najpotrzebniejszych cech skutecznego rozważnego tradera;) Mi także tak jak tobie książka Trading in the Zone bardzo dużo pomogła.

    #1139
  4. Q4

    Nie zgadzam się z tym artykułem w części dotyczącej postawy tradera w przypadku łapania strat i to kilku pod rząd. Prawda jest taka, że początkujący trader (a o takim tutaj właśnie mowa) w przypadku ponoszenia strat w większości przypadków za wszelką cenę pragnie się jak najszybciej „odkuć” i zaczyna zajmować pozycje „na ślepo” bez głębszej analizy Rynku. Mam zatem całkowicie odmienne zdanie niż autor tego artykułu. Moim zdaniem trader w takim przypadku nie ma stracha przed zajmowaniem pozycji ale wręcz przeciwnie – zajmuje ich dużo bez strachu o ewentualną stratę. Kładzie więc „wszystko na szali” jednego, złotego trejdu za coraz większą, dostępną stawkę. Z reguły kończy się to źle lub bardzo źle.

    #1378
  5. Czesc Q4, nie chodzi w tym wpisie o poczatkujacego tradera. Moje wpisy ulozone sa chronologicznie i tak tez trzeba je traktowac. Nowsze pokazuja punkt widzenia osoby coraz bardziej doswiadczonej. To o czym pisales, to zwykle usrednianie przez ktore kazdy przechodzi … jesli jest sie na tym etapie, to wystarczy odszukac moje wpisy z takiego okresu i znalezc w nich odpowiedz na radzenie sobie z problemem. Ewentualnie jesli nie ma odpowiedzi, to chetnie odpowiem.
    Pozdrawiam

    #1381
  6. mi$io

    Innymi slowy, sukces jest najgorszym nauczycielem :)

    #1699
  7. Kyloz

    może ktoś wyłapie coś ciekawego, trochę stare ale jare

    http://www.vipexpress.pl/kgh.pdf

    #1700
  8. jzuk7036

    cześć Marcin
    mam prośbę do ciebie
    czy znasz adres jakiejś strony gdzie mógłbym obserwować wykresy daxa nawet z jakimś opóżnieniem,obecnie traduję na daxie ale w gft a tam notowania sa praktycznie cały czas wiec wskażniki są nieprawdziwe odnosnie do notowan rzeczywistych daxa od 9-17.30
    z góry dziękuje

    #1708
  9. Dawid

    Witaj, natrafiłem na ten blog i trochę poczytałem artykułów wstecz, fajne praktyczne rzeczy przedstawiłeś. Czy będziesz jeszcze prowadził ten blog? Z tego co widzę dawno nie było wpisu. Ciekawi mnie kwestia atmosfery w pracy i relacji z innymi pracownikami/szefostwem. Jak tam jest na wyspach? Czytałem gdzieś, że nie masz pomysłu na dalsze wpisy, może zrobisz jakieś podsumowanie 2010? Cele 2011?

    #2006

Skomentuj


× jeden = 6

Subskrybuj komentarze bez komentowania

Reklamy

Wsparcie finansowe

Jeżeli spodobała Ci się ta strona, pozostaw na niej komentarz, ponieważ nic innego tak bardzo nie motywuje, jak zainteresowanie ze strony odwiedzających. Jeśli posiadasz własną stronę o podobnej tematyce, umieść na niej linka do mojej strony i jeśli dasz mi o tym znać, zrobię to samo. A jeżeli dodatkowo uważasz, że ta strona jest wartościowa i masz taką możliwość, możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą abym mógł ją dalej rozwijać. Nie oczekuję żadnej płatności, aczkolwiek fundusze pomogą mi pokryć koszty poświęconego czasu.
Kwota: PLN
Dotpay.pl
Dziękuję!
Marcin Radlak

Ankieta