„Success is the ability to move from one failure to another with enthusiasm” (W. Churchill)

Jak się w tym wszystkim nie zatracić

By Marcin Radlak

Witam,

Wizja pisania własnego bloga bardzo mi się spodobała i nie mogąc wytrzymać dłużej postanowiłem stworzyć następny wpis.

Miałem napisać o tym, jak zabierałem się do otworzenia rachunku papierów wartościowych, zostawię ten temat jednak na niedaleką przyszłość, ponieważ dzisiaj przydarzyło się coś zmuszającego do głębokiej refleksji.

A mianowicie, jak napisałem w swoim opisie, studiuje MSc Investments (studia magisterskie uzupełniające z dziedziny inwestycji). Trwają one do września 2008, ale już teraz wiele osób rozjeżdża się do swoich domów. I tak właśnie było tym razem z moim znajomym. Przyjechał niedawno ze Słowenii, ze swoją dziewczyną, i okazało się że nie miał gdzie mieszkać. Bez wahania powiedziałem, że może się u mnie zatrzymać. Dzisiaj był jego ostatni dzień tutaj, w Birmingham. Zamiast lecieć samolotem, postanowił zabrać swoje stare auto do kraju. Był mi bardzo wdzięczny, widać to było po nim. Na sam koniec dał mi książkę, z dedykacją, a w zasadzie z podziękowaniami za wszystko co dla niego zrobiłem.

Tytuł książki: ?Liar?s Poker – The book that revealed the truth about London and Wall Street?. W skrócie: ?śmieszna, przerażająca, zapierająca dech w piersiach i bezduszna opowieść o histerycznej chciwości i ambicji w obsesyjnym, zamkniętym świecie bankowości inwestycyjnej (w wolnym tłumaczeniu opisu z okładki)?

Dlaczego o tym piszę? Przez chwilę zastanowił mnie fakt, jak cały ten świat jest zorganizowany. Jesteśmy zabiegani, cały czas dążąc do jakiegoś wyznaczonego celu, walczymy o przetrwanie. Zapominamy często o ludziach, którzy nas otaczają! Cała ta sytuacja przypomniała mi, jak z Tine (imię kolegi, o którym była mowa) rozmawialiśmy o swoich pierwszych krokach na giełdzie. Byliśmy oboje zafascynowani dźwignią, ale on, jako że jest starzy ode mnie, troszeczkę wcześniej zaczął. Opowiadał jak na początku wartość jego konta stopniała z 5000 euro, praktycznie do zera zaledwie w ciągu kilkunastu dni. Mówił o tym, jak zaczynasz, kiedy po raz pierwszy odpalisz ekran z tikami, wszystko zaczyna być inne niż na kartce papieru, czy chociażby przy włączonej symulacji. Zaczynasz widzieć jakie miałeś okazje w przeszłości na zarobienie niesamowitej kasy! Na każdym wzroście, kupując w dołku, sprzedając na gorze, wyłapał byś po kilkanaście punktów, sumując je razem widzisz przed oczyma procenty – 100, 200, 400 i to wszystko w ciągu jednego dnia! Myślisz sobie, że już czas zrobic ten krok, i zbliżyć się do tej kasy. Wystarczy kliknąć, potwierdzić zlecenie i już – gotowe! Ale! Zaczynasz zastanawiać się, czy to aby dobry moment, zerkasz na indeksy europejskie, rynek w Stanach jeszcze zamknięty, ale wszystko wydaje się być ok? Czekasz chwilę na korektę, bo widzisz trend wzrostowy? Jest? czekasz jednak, aż cena dojdzie niżej, niżej ? jeszcze troche ? kurde, zaczyna uciekać do góry, i to szybko, klikasz! Jakiś błąd, zlecenie nie poszło, bo zamiast PCR był ustawiony limit. Szybko zmieniasz, myślisz, że to super okazja ? w końcu poszło? Widzisz na zielono – zlecenie wykonane, uff, ale, co to? Dlaczego zaczyna spadać? Ehh, pewnie drobne cofnięcie, odbije się na pewno za chwilę. Zaraz, zaraz, spada dalej ? A może zamknąć pozycję? Nie, jeszcze chwila, jeszcze trochę, zaraz się odbije, a wtedy odbijesz sobie całą stratę, strach jest jednak coraz większy ? co jeśli poleci jeszcze dalej? Nie, już za dużo straciłem ? zamykam. Klik. Zlecenie wykonane? serce przestaje mocno bić, wycierasz spocone ręce o spodnie. Myślisz, uff, nie było tak źle, tylko 10 punktów w plecy? Następnym razem będzie lepiej. Ale, co to, dlaczego nagle po zamknięciu pozycji zaczęło iść do góry jak szalone? Przeszło cenę, po której kupiłeś, przeszło o dobre 20 punktów i dalej rośnie! Ale głupio zrobiłem, mogłem trzymać i teraz bym był do przodu, ehh, trzeba szybko wskoczyć i załapać się bo jeszcze pewnie urośnie. Klik, kupione ? i szukasz odpowiedzi na pytanie – dlaczego znowu zaczęło spadać? Czyżby Twoje transakcje były obserwowane??? I ktoś specjalnie manipulował kursem, zmieniając jego kierunek na przeciwny akurat wtedy kiedy Ty dokonujesz transakcji?

Ale jak to możliwe, przecież gram tylko jednym kontraktem? a w miedzy czasie wartość leci na łeb na szyję, tym razem jednak myślisz, że nie będziesz już taki głupi jak poprzednio i czekasz, aż się odbije i poszybuje do góry. Ale coś jest nie tak, strach jest coraz większy, ile jeszcze mam czekać? A co jeśli poleci bardzo w dół? Dobra, -20 punktów i zamykam – już jest -21 – no przy -30 na pewno ? -35 ? -50 i koniec? -59 – klik, zlecenie wykonane. A tu nagle kurs się znowu odwraca! doszedł do poziomu, przy którym miał byś stratę tylko 2 punktów! Ręce Ci się trzęsą, zły jesteś i zirytowany.

Co robisz? Myślisz – teraz nie będę taki głupi, trzeba było czekać i już? Ale żeby się odbić, muszę zagrać na dwóch kontraktach. Wtedy podwójnie zarobię, i mi się wszystko zwróci co straciłem. Czekasz na dobry moment, klik, jest! Super, +1, +2, +5, dawaj jeszcze 5 i zamykam ? +9 (ale dobry jestem), +7, + 3, -5, -20, -40 – Klik, zlecenie wykonane. Przy dwóch kontraktach, strata podwójna ? Odpuszczasz sobie na dzisiaj, bo i tak zaraz koniec? albo nie – kupię 3 kontrakty, jutro otworzy się na plusie, będzie super, odbiję sobie całą stratę. Klik – jest, ok. Czytasz jeszcze kilka komentarzy, żeby upewnić się ze dobrze zrobiłeś, pomijasz te, które wprowadzają wątpliwości. Ok, mniej więcej piszą, że powinno być ok. Zostawiasz laptopa. Wyłączasz notowania. Koniec na dzisiaj.

Cały czas myślisz jak to będzie jutro na otwarciu ? idziesz spać, jakoś zasypiasz późno w nocy. Rano budzisz się, 11, o k? zaspałem, szybko otwierasz notowania i?. – 60 ( x 3 = -180 punktów). Porażka. Jesteś zły, wkurzony, wkur?, że pozwoliłeś sobie na taką głupią stratę? w zasadzie Twoje konto stopniało o połowę! Niedobrze Ci się robi na myśl o tym, że miał byś usiąść i dokonać transakcji. Wyłączasz wszystko i zastanawiasz się jak to możliwe, że to się stało. Przecież czytałeś książki na temat AT, i korzystałeś z niej! Na wszystkich wykresach w książkach, przecież wszystkie formacje były oczywiste. Tutaj też, ale dlaczego aż tak dużo straciłeś?Dlaczego cena nie zachowywała się tak jak w książce?
To wszystko nie działa, to wszystko jest do niczego? Dajesz sobie spokój?stwierdzasz, że się do tego nie nadajesz.

Czy ta sytuacja nie przypomina Ci czegoś?

Właśnie podobne wrażenia mieliśmy z Tine, kiedy opowiadał o swoich początkach. Ja miałem podobnie. W zadziwiający sposób się w tej dziedzinie zgadzaliśmy. A dlaczego? Wystarczy wziąść jakąkolwiek lepszą książkę o grze na giełdzie, żeby wyczytać, że popełnialiśmy podstawowe błędy jakie popełniają początkujący.

Rynek rządzi się swoimi prawami popytu i podaży. Spekulanci wykorzystują te prawa, żeby kupić tanio – sprzedać drogo. Wtedy, w grę wchodzą dwie podstawowe emocje: CHCIWOŚĆ i STRACH (Fear and Greed). To chciwość powoduje, że cena w rośnie – strach, że spada. Wystarczy przytoczyć przykład bańki internetowej z początku wieku (czy też jakiejkolwiek bańki poprzedzającej krach) .  Chęć uczestniczenia kilkuset procentowych zyskach pozwala przytłumić rozsądek ? Popyt zdecydowanie wygrywa ? nikt nie chce sprzedawać, kupujący oferują coraz wyższą cenę. Aż w pewnym momencie ktoś zorientuje się, że to wszystko jest zdecydowanie za drogie. Ceny spadają niewiele, coraz więcej, drobni inwestorzy wyedukowani przez media wierzą, że to tylko korekta, nie dopouszczają myśli, że to już czas pozbyć się swoich walorów. Czekają, 20% zysk sprzed miesiąca stopniał do zera, tydzień później – 10. Chciwość nie pozwala zamknąć pozycji, -20, -40. Postanawia sprzedać, ze stratą -50% ciesząc się, że coś zostało. Strach wygrał, po raz kolejny. Strach, przed utratą całego majątku. Postanawia, że już nigdy nie wróci na giełdę. (Ale chciwość w pewnym momencie znowu da o sobie znać, i dzieje się to zawsze w podobnych warunkach późnej hossy, ale o tym później).

Dzisiejszym wpisem, chciałem zwrócić uwagę na dwa aspekty:

  • pierwszy, jak bardzo zmienia się otoczenie wokół nas, poznajemy nowych znajomych, starzy odchodzą, wyjeżdżają, zmieniają pracę – giełda zawsze będzie tam gdzie jest. A do tego, rozwijając się technologidznie, z czasem będzie oferować coraz większe możliwości.
  • Drugi – zagadnienie ?Chciwości i strachu?. Bez świadomości tych dwóch ludzkich uczuć nikt nie powinien zaczynać zabawy z giełdą. Problem polega na tym, że nasz umysł jest bardzo na nie podatny. Każdy człowiek przestaje myśleć racjonalnie, jeżeli pozwoli sobie na to, aby te uczucia zajęły sporą część umysłu. Na szczęście istnieje wiele sposobów radzenia sobie z nimi. I to prawdopodobnie będzie tematem następnego wpisu.

Pozdrawiam.

dodajdo

2 Responses to “Jak się w tym wszystkim nie zatracić”

  1. JLZ

    jestem nowym czytelnikiem, totez zaczalem od pierwszego wpisu. musze powiedziec, ze bardzo przypadlo mi do gustu to co piszesz i faktycznie, z moimi poczatkami na rynku bylo dokladnie tak jak to zobrazowales.

    zahaczylem pobierznie o pare innych wpisow i musze powiedziec, ze to co robisz jest bardzo pomocne. chcialbym wyrazic swoja wdziecznosc i podziekowac :)

    cieszy mnie i daje wiare w siebie oraz w innych, jesli widze ludzi jak Ty, ktorzy osiagajac swoj sukces pamietaja tez o innych i chca im pomagac. to jest swietne! :)

    #989
  2. Czesc JLZ, dzieki za slowa motywacji … niestety, jak widac moje podrygi ostatnio zeby pisac wiecej nie przynosza rezultatow… mam nadzieje, ze juz niedlugo czasu bede mial zdecydowanie wiecej. A wszystko przez to programowanie ;p
    Pozdrawiam

    #993

Skomentuj


7 + siedem =

Subskrybuj komentarze bez komentowania

Reklamy

Wsparcie finansowe

Jeżeli spodobała Ci się ta strona, pozostaw na niej komentarz, ponieważ nic innego tak bardzo nie motywuje, jak zainteresowanie ze strony odwiedzających. Jeśli posiadasz własną stronę o podobnej tematyce, umieść na niej linka do mojej strony i jeśli dasz mi o tym znać, zrobię to samo. A jeżeli dodatkowo uważasz, że ta strona jest wartościowa i masz taką możliwość, możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą abym mógł ją dalej rozwijać. Nie oczekuję żadnej płatności, aczkolwiek fundusze pomogą mi pokryć koszty poświęconego czasu.
Kwota: PLN
Dotpay.pl
Dziękuję!
Marcin Radlak

Ankieta