„Jeśli chcesz – znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz – znajdziesz powód”

Poniedziałek 1/06/2009 – analiza dnia dużej straty

By Marcin Radlak

Po piątkowej przerwie wywołanej nagłą chorobą, wróciłem dzisiaj pełen optymizmu do mojego biurka. Wszystko było tak jak zostawiłem w czwartek. Pierwsza godzina przed otwarciem nie wyglądała za ciekawie, więc postanowiłem poczekać do otwarcia rynków gotówkowych. Coś jednak czułem, że mózg nie pracuje mi tak jak powinien, trochę powoli. Być może spowodowane było to faktem dłuższego weekendu, a może bardzo niskimi obrotami na rynku, w każdym bądź razie o 11 dotarłem bez problemu do mojego limitu. Niestety, był to limit strat. Co naprawdę spowodowało, że tak bezproblemowo dotarłem tak nisko i do tego tak szybko?

Przede wszystkim wydaje mi się, że spory wpływ miało moje nastawienie. Od kilku dni schemat dnia wyglądał podobnie: spore straty rano, odrabiane z mozołem przez pozostałą część dnia. Trzeba zwrócić uwagę na fakt, że sporo czasu zajęło mi nauczyć się  kontrolować emocje powstające w wyniku strat, czyli:

  • utożsamianie strat z samym sobą
  • obwinianie siebie za niepowodzenia na rynku,
  • trudności pogodzenia się z tym, że nie zawsze ma się rację odnośnie kierunku

Do wyeliminowania powyższych problemów bardzo pozytywnie przyczyniły się dni, które skończyłem na plusie. Poprzedni tydzień był jednak w stanie tą pewnością zachwiać na tyle, że nie czułem się na siłach tradeować zyskownie. Głównym powodem tego był mój trading w poprzednim tygodniu. Pomimo, że nie zanotowałem większej starty, a raczej kończyłem na zero, koszty transakcji powodowały, że każdego dnia zeszłego tygodnia byłem na minusie . Dodatkowo choroba i inne problemy złożyły się na siebie, ciężko jest trzymać głowę do góry. Jak sobie poradzić z tymi trudnymi odczuciami?

Przede wszystkim, trzeba mieć wystarczająco samodyscypliny i obeznania z rynkiem, aby wiedzieć, kiedy przestać trade-ować! Wspominałem już o tym i dzisiejszy dzień po raz kolejny potwierdził jak ważne jest to stwierdzenie. Niestety musiałem odczuć to w brutalny sposób, aby po raz kolejny o tym sobie przypomnieć. Nawiasem mówiąc, dlatego właśnie straty są tak ważne – one głównie powodują, że zastanawiamy się nad tym co się stało i zmuszają do wyciągania wniosków. Analiza strat powoduje, że uczymy się jak ich unikać, jak eliminować te wielkie i kiedy je odcinać, aby nie pozwolić dopuścić do zniszczenia naszego konta.

Ale wróćmy do mojej sytuacji z dzisiaj. W zasadzie, kiedy to piszę, coraz bardziej żałuję tego co się stało, no ale niestety, żalem nie można naprawić swoich błędów i jako trader trzeba się do nich od razu przyznać przed sobą i wziąć za nie pełną odpowiedzialność:

  • przede wszystkim, nie zastosowałem się do mojej dziennej rutyny, a głównie do jednego z jej punktów – zapoznania się z raportami analitycznymi. Jest to kluczowa czynność, ponieważ poziomy wsparcia i oporu wyznaczane przez analityków zaznaczam na przeznaczonym do tego celu specjalnym wykresie. Dzięki takiemu zgromadzeniu opinii z kilku źródeł, widać, które miejsca są uważane za ważne poprzez zagnieżdżenie linii. Dzięki temu uzyskuję pogląd na to jak myślą inni i staram się przewidzieć jak się zachowają w okolicy tych poziomów. BŁĄD nr 1: dzisiaj tego nie zrobiłem!
  • Zawsze patrzę na wolumen obrotu w każdej godzinie, dzięki czemu wiem, czy rynek jest bezpieczny (duży obrót) czy raczej trzeba uważać (niski obrót). Przy dużym obrocie, bardzo ciężko jest przeciągnąć rynek, podczas gdy przy płytkim, niskim obrocie, tylko kilka większych zamówień wrzuconych po cenie rynkowej potrafią dokonać sporej zmiany ceny. Jako, że nigdy nie wiadomo, kiedy te zamówienia zostaną na rynek wrzucone, a na dodatek czy w ogóle się pojawią powoduje, że wszystko jest dużo trudniejsze do przewidzenia.
    BŁĄD nr 2: dzisiaj tego nie zrobiłem!
  • Gdy jestem stratny więcej niż 20 punktów, zawsze zmniejszam ilość kontraktów na transakcję. Dzięki czemu, straty mniej bolą. Niestety wrócić na zero jest trudniej, ale coś za coś.
    BŁĄD 3: Dzisiaj tego nie zrobiłem!
  • Zawsze idę na przerwę o 11:00, ponieważ okolice 11:00 – 12:00 są bardzo niebezpieczne, ze względu na niższy obrót, a tym bardziej dzisiaj – niski obrót w godzinach porannych, obniżył się dodatkowo o tej porze.
    BŁĄD nr 4: Dzisiaj tego nie zrobiłem, bo zdecydowałem się na jeszcze kilka transakcji po 11:00!
  • Ranek przed publikacją ważnych danych jest zazwyczaj niebezpieczny, ponieważ inwestorzy o dłuższym horyzoncie czasowym lub swing traderzy (pozycja otwierana na kilka dni) nie chcą zajmować pozycji. Dane mogą okazać się inne od prognoz, przez co powstała zmienność może spowodować niepotrzebne wahania a w najgorszym wypadku, mogą zostać zastopowani. Dlatego powinienem być bardzo ostrożny w czasie takich dni.
    BŁĄD nr 5: Nie byłem ostrożny!
  • Ostatnio, kiedy moje dni kończyły się na plusie, a w związku z tym, gdy mój trading był bardzo dobry, wypracowałem strategię, która pozwoliła mi wyeliminować przewidywanie, w którym kierunku rynek powinien pójść zadowalając się zyskiem w wysokości 3-5 punktów. Problem z prognozami jest taki, że automatycznie oczekujemy, aby się spełniły. W związku z tym, jeśli cena zmienia się przeciwnie do naszych oczekiwań, przestajemy myśleć obiektywnie i reagować zgodnie z aktualnymi wydarzeniami. Zaczynają się modlitwy i prośby o to, aby pozycja odbiła się i wygenerowała zysk. Z czasem prośby dotyczą już tylko możliwości zamknięcia pozycji bez straty, a później z niewielką stratą. Ostatecznie – zamykamy ją przyjmując stratę dużo większą niż zakładaliśmy. Oczywiście, nie potępiam tutaj metody trzymania pozycji, jednak chciałem zauważyć, że dla początkujących traderów, jest to bardzo trudne wyzwanie. Dodatkowym utrudnieniem dotyczącym trzymania pozycji, które docelowo wygenerują więcej niż 10 punktów, jest fakt, że gdy nie mamy racji, trzeba sie do tego przyznać i ją odciąć, eliminując ewentualne przywiązanie do tej pozycji. Zadanie staje się trudniejsze wraz z  rozmiarem stop lossów. Dlatego ważne jest, aby znaleźć taką wielkość stop-lossa, na którą jestśmy w stanie sobie pozwolić i które nawet wykonane kilka razy pod rząd (może się zdarzyć, że tyle razy nie będziemy mieli racji) nie spowodują większego uszczerbku na koncie. Tak jak pisałem – dla mnie jest to max 4 punkty, chociaż zazwyczaj: 0-3.
    BŁĄD nr 6: Wyrobiłem sobie opinię, że Bund powinien iść do góry, podczas gdy wcale tak nie musiało być, z tego jednak powodu, moje trade-y dzisiaj  były zbyt emocjonalne.
  • Pomimo tych wszystkich powyższych czynników, uważam, że najgorsze co może się wydarzyć, coś co najbardziej niszczy psychikę tradera to fakt, że nie wykorzystało się możliwości, jakie dał nam rynek. Fakt, że otworzyło się pozycję, którą musieliśmy zamknąć ze stratą (ponieważ wykonany został nasz stop-loss), a która chwilę później odbiła się tak mocno, że zarobili byśmy na wszystkie straty z poprzedniego tygodnia potrafi tak mocno uderzyć w pewność siebie, że efekty odczuwać możemy przez następne kilka dni. Dlatego, trzeba nauczyć się pewności, że rynek jest pełen możliwości, i nie była to pierwsza i ostatnia możliwość dużego zarobku. Z takim nastawieniem, nie staniemy się zbyt pewni siebie, a zarazem nie stracimy pewności w swoje umiejętności.
    BŁĄD nr 7: Oczekiwałem zysków z transakcji zdecydowanie przewyższających moje możliwości utrzymania pozycji, przez co pozwalałem stratnym pozycjom być otwartym dłużej niż powinienem. Rynek nie był taki, żeby dać bez problemu 5-10 punktów.

W efekcie strat, zdecydowałem, że poinformuję szefostwo, że na dzisiaj się zatrzymam ponieważ mój trading jest bardzo kiepski. Co się okazało później? Wystraczyło, że zostały opublikowane wyniki z USA i automatycznie zaczęło się dziać na rynku to, co potrafię wykorzystać najlepiej – rynek zaczął spadać coraz niżej i niżej, przebijając coraz to kolejne poziomy wsparcia. Gdybym nie dopuścił do strat, które zmusiły mnie do zatrzymania się na dzisiaj – a innymi słowy, nie dały mi możliwości manewru dla jeszcze kilku transakcji – mógł bym skończyć dzisiejszy dzień na sporym plusie!

Jakie wnioski można wyciągnąć z dzisiejszego dnia? Przede wszystkim, nie można pozwolić sobie na stratę większości, a tym bardziej całego limitu w jednym przedziale czasowym. Szczególnie, gdy rynek jest płytki, z bardzo małym obrotem i gdy nie zachowuje się w sposób, w jaki powinien się zachowywać! Próbując odzyskać to co straciliśmy przed chwilą, może nas tylko pogrążyć. Mam nadzieje, że dzisiejsza lekcja będzie bardzo ważna na przyszłość.

Dobrze jest zapisywać swoje przemyślenia. Zajmuje to trochę czasu, aczkolwiek przeglądając później swoje zapiski, można znaleźć powtarzające się wzorce i zastosować metody ich eliminacji. Trzeba jednak wiedzieć co eliminować, zanim zacznie się pracę nad błędami.

Pozdrawiam i chętnie usłyszę inne metody radzenia sobie z problemami jakie opisałem lub komentarze na temat innych problemów.

Tagi: , , , ,

dodajdo

Skomentuj


sześć − 6 =

Subskrybuj komentarze bez komentowania

Reklamy

Wsparcie finansowe

Jeżeli spodobała Ci się ta strona, pozostaw na niej komentarz, ponieważ nic innego tak bardzo nie motywuje, jak zainteresowanie ze strony odwiedzających. Jeśli posiadasz własną stronę o podobnej tematyce, umieść na niej linka do mojej strony i jeśli dasz mi o tym znać, zrobię to samo. A jeżeli dodatkowo uważasz, że ta strona jest wartościowa i masz taką możliwość, możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą abym mógł ją dalej rozwijać. Nie oczekuję żadnej płatności, aczkolwiek fundusze pomogą mi pokryć koszty poświęconego czasu.
Kwota: PLN
Dotpay.pl
Dziękuję!
Marcin Radlak

Ankieta