„Bój się, gdy wszyscy są chciwi. Bądź chciwy, gdy wszyscy się boją” (Warren Buffet)

Tygodniowe szkolenie za 4650 funtów?!?

By Marcin Radlak

W ostatnim wpisie zwróciłem uwagę na walkę chciwości ze strachem jako główne czynniki wpływające na efekty inwestora. Czy można je ujarzmić? Oczywiście, ale o tym za chwilę.

Któregoś dnia otwierając skrzynkę pocztową znalazłem w niej list, zaadresowany na mnie, jednak ze stemplem z USA. Nie znam nikogo w tym kraju (może dalszą rodzinę, ale oni nie mają mojego aktualnego adresu). Okazało się, że było to zaproszenie na darmowe seminarium o grze na giełdzie. Zaciekawiła mnie forma zaproszenia: starannie przygotowana broszurka, na specjalnym papierze, ostrzegająca że dostępnych jest tylko 25 miejsc (uznałem to za tani chwyt marketingowy). Rzuciłem ją na stertę makulatury z postanowieniem, że może później zobaczę co to dokładnie jest.

Po kilku dniach spotkałem kolegę ze studiów, i po jakimś czasie rozmowy, przypomniało mi się o tej ulotce, i z ciekawości zapytałem czy chciał by ze mną pojechać do Londynu, żeby może czegoś nowego się nauczyć. Samemu się nie opłacało, ale już we dwójkę koszt o połowę tańszy. Gdy powiedziałem, że chodzi o ?Online Trading Academy (OTA)?, od razu się zgodził, co było dla mnie sporą niespodzianką. Okazało się, że mieszkając w Dubaju, miał z nimi styczność – koszt 7 dniowego szkolenia wynosiła wtedy 800 funtów za dzień. Uznałem, że może jednak będzie to coś ciekawego więc zarezerwowałem 3 miejsca. Niestety, ostatecznie pojechaliśmy tylko we dwójkę.

Dotarliśmy na miejsce (wioska pod Londynem, na szczęście blisko autostrady). Nie wyglądało to na miejsce szkoleń. Wokoło tylko domki jednorodzinne. Pierwsza myśl – spotkanie w jakimś domu, przypominające prezentację agenta ubezpieczeniowego, chcącego sprzedać jakiś niesamowity system. Okazało się, że GPS pokierował nas nie do końca tam gdzie powinien, i po chwili błądzenia po okolicy dotarliśmy na miejsce. Trochę aut zaparkowanych na sporym parkingu, wśród zwykłych wyróżniały się tylko SLK i 350z. Drobny uśmiech pojawił się na twarzy, bo to już wyglądało bardziej na klimat, który towarzyszy większym kwotom.

Weszliśmy niepewnie do środka, udając się bezpośrednio do biurka naprzeciw, aby potwierdzić nasze dane. Wszystko było ok. Krótka ankieta na kolanie i siedliśmy w pewnego rodzaju poczekalni razem z kilkoma innymi osobami. Dwójka z nich, rozmawiała o matematycznym podejściu do cen akcji, reszta milczała uważnie słuchając i prawdopodobnie notując w pamięci każde ich słowo. Co chwilę przez poczekalnie przemknęła nieznana osoba, która później okazała się być właścicielem. Pojawiły się następne osoby, a w między czasie weszła dwójka dobrze ubrana, wyglądająca na instruktorów. Jeden z nich, David, (28 lat jak później zdradził) okazał się być osobą, która 15 min później zaczęła opowiadać, po co nas tutaj zaprosili.

O 11:05 rozpoczęła się prezentacja. David powiedział kilka słów o sobie, powoli przechodząc do opisania czym dokładnie jest szkoła, w której się znaleźliśmy. Nie pamiętam dokładnie szczegółów z krótkiej historii, która została opowiedziana. W głowie pozostał mi fakt, że pewnego dnia, znany na Wall Street trader postanowił udowodnić, że daytradingu można się nauczyć. Nie trzeba być geniuszem czy posiadać nadprzyrodzonych zdolności. Jest to zawód jak każdy inny. Zebrał więc grupę ochotników, i przekazał im całą swoją wiedzę. Znając zasadę, że gra na papierze jest czymś całkiem innym niż w rzeczywistości, zaryzykował swój własny kapitał, aby umożliwić kursantom transakcje z wykorzystaniem żywej gotówki. Tak bardzo był pewny swojej teorii. I miał racje. Udało się. Każdy z uczestników pod koniec potrafił nie tracić kapitału. Od tego momentu, przy współpracy ze znajomymi z branży, zaczął organizować szkolenia oparte na tym samym modelu. (David opowiadał później jeszcze chwilę o ekspansji OTA, ale to nie jest w tym momencie zbyt ważne).

Po tym wprowadzeniu, przekazał nam bardzo cenną wskazówkę (wstawię tą wypowiedź w cudzysłów, aczkolwiek nie będą to dokładnie jego słowa):

?Day trading jest zawodem jak każdy inny. Idąc na operację do szpitala, wymagamy aby lekarz był jak najlepszym ekspertem w swojej dziedzinie. Oczekujemy, że spędził przynajmniej 7 lat na studiach, a do tego zoperował juz setki pacjentów. Każda następna operacja jest dla niego rutyną, do której przykłada największą uwagę. Gdybyśmy usłyszeli, że właśnie nasze życie jest oddawane w ręce studenta będącego na praktykach, po pierwszym roku studiów, nigdy nie wyrazili byśmy zgody na kontynuację zabiegu. Aby lekarz mógł przeprowadzić swoją pierwszą operację, musi ukończyć kilka lat studiów, przejść wiele żmudnych praktyk.

Z giełdą jest inaczej.  Każdy może otworzyć rachunek maklerski. Dodatkowo, biura nie wymagają przedstawienia dyplomu z ekonomii, oraz potwierdzenia przynajmniej 3 lat praktyk z rynkami finansowymi. Nawet Pani Stasia, sprzątaczka, może tego dokonać. Jedyny wymóg -musi dokonać wpłaty własnych środków. A jeśli tego dokona, w wielu przypadkach może nawet dostać limit kredytowy – automatycznie mogąc obracać kapitałem większym niż posiada. Jaki jest tego efekt? Rynek kapitałowy to rzesza najinteligentniejszych ludzi na świecie, najlepiej opłacanych przez wielkie korporacje, najlepiej wyszkoleni. Każdy z nich tylko czeka, aby móc zgarnąć dla siebie jak największą ilość obracanego kapitału, szczególnie tego, który pochodzi od inwestorów indywidualnych. Ostatecznie, nie mająca zielonego pojęcia pani Stasia, traci całą kwotę jaka miała być kilkukrotnie pomnożona, zgodnie z zapewnieniami prasy i znajomych.?

Pierwszy wniosek, z tej wypowiedzi jest taki, że edukacja jest najważniejsza. Niby rzecz oczywista, ale dopiero jak się zrozumie powagę sytuacji, decydujemy całkowicie poświęcić się nauce mechanizmów panujących na giełdzie (szkoda, że w wielu przypadkach następuje to dopiero po dużych stratach). David następnie zaczął opowiadać o tym, w jaki sposób organizują szkolenia, a następnie płynnie przeszedł do 7 zasad, które są fundamentami każdego inwestora (dla zainteresowanych, prezentację na ten temat udało mi się później znaleźć pod tym adresem: http://www.tradingacademy.com/7pillarscontent.htm)

  1. Analiza fundamentalna oraz sytuacja makroekonomiczna.
    Sytuacja gospodarcza ma ogromny wpływ na giełdę. Musimy zdawać sobie sprawę z globalnych trendów i na jakim aktualnie etapie jesteśmy. Dla przykładu, cena ropy ma ogromny wpływ na gospodarke: droższe paliwo = wolniejszy rozwój, ponieważ koszt wyprodukowania dóbr staje się droższy. Bezpośredni wpływ na firmy transportowe, przekłada się na droższe produkty, lub zmniejszenie marży, a co za tym idzie, mniejsza kwota pozostaje na inwestycje czy dywidendy.
  2. Analiza techniczna.
    Jest jednym z najważniejszych narzędzi współczesnego inwestora. Poziomy wsparcia i oporu wyznaczają zakres wahań w trendzie bocznym. Trend wzrostowy, kiedy każdy szczyt/dołek jest wyżej od poprzedniego lub trend spadkowy,gdy każdy kolejny szczyt/dołek pojawia się niżej od poprzedniego – to również ruch cen poruszających się w określonym przez linie wsparcia i oporu zakresie (aczkolwiek są nie są to już linie poziome). Innym narzędziem często spotykanym są poziomy Fibonacciego, za pomocą których mierzony jest zasięg korekty. Do tego wszystkiego, można dołączyć szereg wskaźników technicznych, analizę w wielu różnych przedziałach czasowych, na formacjach, rodem z dalekiego wschodu – japońskich świecach – kończąc. Należy jednak pamiętać, że AT jest jednak jednym z kilku narzędzi profesjonalnego inwestora. Bardzo często popełnianym przez początkujących błędem jest zapoznanie się pobieżne z AT, wykupienie dostępu do danych bez opóźnień i rozpoczęcie gry. A przecież analiza techniczna bazuje na przeszłości i umiejętność dostosowania tego co się wydarzyło do teraźniejszości może znacznie pomóc w podejmowaniu trafnych decyzji.
  3. Szybkość wykonania transakcji.
    Niektóre domy maklerskie specjalnie opóźniają dostęp do najświeższych danych. Opóźnienie jest większe zlecając transakcję przez telefon. Brak bezpośredniego dostępu do rynku może być powodem wielu strat. Kilkuminutowe opóźnienie przy zamykaniu pozycji może zamienić 5% zysk w 10% stratę. Aby w pełni kontrolować transakcje, należy wybrać system, który umożliwi bezpośrednie połączenie z giełda, tzn. cena która wyświetlana jest na ekranie to aktualna cena, a nie taka, która była na rynku 5 min wcześniej. System powinien wyświetlać nam wszystkie informacje potrzebne do dokonania transakcji, a nie wymagać przełączania się pomiędzy różnymi oknami przeglądarki internetowej.
  4. Dane bez opóźnień
    Testując metody inwestycyjne bazujemy na danych historycznych, jednak podczas wykonywania transakcji, musimy potwierdzić wyznaczone przez nas poziomy wsparcia/oporu. Do tego celu bardzo przydatny jest pełny arkusz zleceń, gdzie w bardzo wyraźny sposób widać na jakich poziomach ustawione są zlecenia oczekujące. Arkusz ten jest aktualizowany na bieżąco, dzięki czemu w czasie rzeczywistym widać, czy wyznaczony przez nas poziom zostanie złamany czy nie.
  5. Zarządzanie ryzykiem!
    Transakcja może może zakończyć się na 4 różne sposoby:

    • duży zysk
    • mały zysk
    • mała strata
    • duża strata

    Eliminując duże straty z naszych transakcji, automatycznie zwiększamy prawdopodobieństwo powodzenia w znaczy sposób! Profesjonaliści rozumieją dużo lepiej, że transakcje wykonane po złej stronie rynku, powinny być automatycznie zamykane. Początkujący jednak popełniają błąd, trzymając złe transakcje wierząc, że trend się odwróci i ewentualnie zyskają . Czy jednak opłaca się czekać dniami, miesiącami, latami, aż to nastąpi?
    Kolejnym błędem jest przeświadczenie, że na giełdzie można zarobić miliardy w kilku ?złotych? transakcjach. Takie przekonanie prowadzi do dewastacji rachunku w ciągu kilku dni. Zmieniając przekonanie na to ?jak nie stracić posiadanego kapitału? lub ?jak stracić jak najmniej? jest pierwszym i najważniejszym krokiem do sukcesu. Zaraz po opanowaniu tej sztuki, zyskowne transakcje same przyjdą. Nie może być inaczej.

  6. Psychologia inwestowania
    Każdy z nas słyszy w głowie głos, który mówi:

    • czy napewno dobrym pomysłem było kupić te akcje?
    • powiedziałem znajomemu, że te akcje pójdą do góry ? o rany, a co jeśli mu źle doradziłem?
    • jak przyznać się żonie że straciłem 10 000 w ciągu kilku dni?
    • gdybym tylko nie zamknął tej pozycji, zamiast 3% był bym już 30% na plusie.

    Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że nasza psychika potrafi płatać rożne figle. Musimy nauczyć się kontrolować emocje, i podejmować decyzje oparte tylko na faktach, a fakty widać na ekranie.

  7. Plan inwestycyjny
    Transakcje wielu osób przypominają grę w rzutki – brak jakiejkolwiek systematyczności, determinacji, planu. Każda transakcja powinna być przemyślana i wykonana zgodnie z planem inwestycyjnym, który obejmuje:

    • określenie celu
    • ustalenie codziennych czynności, które nas doprowadzą do wyznaczonego celu
    • metodę wyboru walorów, w które będziemy inwestować
    • ściśle określony plan zarządzania ryzykiem
    • zdefiniowanie punktów otwarcia i zamknięcia pozycji
    • sposobów na zmierzenie sukcesu/porażki

    Dobrze przygotowany plan umożliwia wyeliminowanie strachu i chciwości. Pozwala na usunięcie emocji z naszych inwestycji, podbudowuje naszą pewność siebie. Dzięki niemu automatyzujemy dokonywanie transakcji, i poprzez systematyczne trzymanie się planu, będziemy w stanie zarobić na życie – bez szefa, bez podwładnych, całkowicie niezależnie. A jeśli już potrafimy zakończyć systematycznie każdy tydzień na plusie, wystarczy tylko zwiększyć kapitał, aby zwiększyć zyski (o tym dokładniej następnym razem).

No i tym planem czas zakończyć dzisiejszy wpis. Zapomniałem dodać, że wszystko było super, bardzo podobała mi się prezentacja Davida, aż do momentu, gdy powiedział ile to ich szkolenie kosztuje – 4650 funtów. Czy to drogo? Na razie straty moje sięgają 500 funtów, więc jak dla mnie to drogo – są jednak osoby ze stratami dużo większymi – może lepiej dla nich było skorzystać z ich usług, a zapewne straty były by dużo niższe i dzięki czemu koszt kursu zwrócił by się szybciej i to z nawiązką. Chociaż z drugiej strony, za możliwość bezpłatnego dożywotniego powtarzania kursu pod opieką znanych traderów – jest to chyba jednak dobra cena.Szczególnie, przy tak słabym funcie.
Pozdrawiam

P.S. Opisane 7 zasad inwestowania  zaczerpnąłem ze szkolenia Online Trading Academy i uzupełniłem materiałami dostępnymi na ich stronie: http://www.tradingacademy.com.  Pod tym adresem, znajduje się ogrom darmowej wiedzy dla początkujących. Jeśli coś z tych materiałów Cię zainteresuje, ale nie znasz angielskiego na poziomie, który umożliwi zrozumienie, napisz a ja w miarę możliwości czasowych przetłumaczę,  z korzyścią dla czytelników tego bloga.

dodajdo

Skomentuj


jeden × 9 =

Subskrybuj komentarze bez komentowania

Reklamy

Wsparcie finansowe

Jeżeli spodobała Ci się ta strona, pozostaw na niej komentarz, ponieważ nic innego tak bardzo nie motywuje, jak zainteresowanie ze strony odwiedzających. Jeśli posiadasz własną stronę o podobnej tematyce, umieść na niej linka do mojej strony i jeśli dasz mi o tym znać, zrobię to samo. A jeżeli dodatkowo uważasz, że ta strona jest wartościowa i masz taką możliwość, możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą abym mógł ją dalej rozwijać. Nie oczekuję żadnej płatności, aczkolwiek fundusze pomogą mi pokryć koszty poświęconego czasu.
Kwota: PLN
Dotpay.pl
Dziękuję!
Marcin Radlak

Ankieta