„Bój się, gdy wszyscy są chciwi. Bądź chciwy, gdy wszyscy się boją” (Warren Buffet)

Podstawowe strategie skalpera: gaszenie wybić

By Marcin Radlak

Poprzednim wpisem w skrócie zaprezentowałem arkusz zleceń, na podstawie którego dokonuję większość moich decyzji. Opisałem też w skrócie 3 podstawowe strategie z jakich korzystam. Opis nie był jednak zbyt szczegółowy, o czym świadczyły pytania w komentarzach, m.in. Maxa, więc zgodnie z obietnicą, dzisiaj skupię się na poszerzeniu tematu.

Rozważając gaszenie wybić oraz grę na wybicia, bardzo ważnym elementem, w zasadzie decydującym o sukcesie, jest umiejętność określenia w jaki sposób rynek aktualnie zachowuje się podczas wyznaczania nowych minimów lub nowych maksimów. Z moich obserwacji Bunda wynika, że gdy rynek jest w silnym trendzie wzrostowym (innymi słowy, gdy większość osób kupuje niż sprzedaje), nowe maksima są bardzo agresywne, często po kilka punktów podczas gdy minima (np. w czasie zniesień) wyznaczane są bardzo blisko poprzednich, po czym następuje bardzo silne odreagowanie. W trendzie spadkowym sytuacja jest przeciwna do wyżej opisanej.

Umiejąc stwierdzić, jaki mamy aktualnie trend oraz obserwując zachowanie rynku przy ekstremach, możemy spodziewać się, że nowe będą wykonywane podobnie do poprzednich i zastosować odpowiednią z opisanych technik.Oczywiście nie ma nic pewnego, aczkolwiek wg. mnie, prawdopodobieństwo, że pozostali uczestnicy rynku myślą w podobny sposób jest większe niż 0.5. Dlaczego?

Gdy cena rośnie, coraz to nowi kupujący pojawiają się ze zleceniami. Wiele osób czeka aż do momentu gdy przebije poprzednie maksimum , aby otworzyć transakcję, ponieważ to upewni ich w opinii, że trend jest kontynuowany. Inne, mniej cierpliwe byki zaczynają kupować jeszcze przed, z obawy że taniej już nie będzie. Jednocześnie osoby, które liczą na spadki, mają nadzieję, że nowe maksimum nie zostanie wyznaczone, w związku z czym, sprzedają po coraz wyższej (lepszej) cenie. Ci mniej cierpliwi zaczynają wcześniej, a Ci bardziej czekają aż do poziomu wyznaczonego przez poprzednie maksimum. Co dzieje się w przypadku, gdy siła kupujących jest większa od siły sprzedających? Następuje przebicie poprzedniego maksimum. Zdarzenie to pociąga za sobą następujące skutki:

  • byki, które spóźniły się z zakupem zanim poziom został przełamany, w pośpiechu kupują
  • niedźwiedzie, które liczyły na to, że poziom nie zostanie przebity, zamykają swoje krótkie pozycje, aby ograniczyć stratę, w przypadku gdyby rynek kontynuował wzrost, w efekcie też kupują, zwiększając siłę ruchu

Ruch trwa, aż do momentu, gdy siła kupujących osłabnie. W tym momencie, najcierpliwsze niedźwiedzie zaczynają atak w nadziei, że wyznaczone maksimum, było ostatnim w tym trendzie. Mniej cierpliwe byki zaczynają pokrywać pozycje (sprzedawać) z obawy na to, że jest to koniec trendu wzrostowego, zwiększając jego siłę. Oczywiście, przykład dla trendu spadkowego będzie identyczny do powyższego, z tym, że to niedźwiedzie kierują ruchem, podczas gdy byki wyczekują na dobry moment zakupu – czyli sytuacja odwrotna.

Jeżeli Bund wybija się o kilka punktów i ma problemy z powrotem stwierdzam, że byki są dużo silniejsze od niedźwiedzi. Przyjmuję, że ta zależność będzie trwała, aż do momentu gdy pojawią się oznaki, że może być inaczej. Jakie to oznaki? O dziwo, nie są to podwójne szczyty, czy też RGR-y. Często, przy samym końcu ruchu, następuje silne wybicie o największym zasięgu oraz bardzo szybki powrót. Innym razem, nowy szczyt jest wykonywany z ogromnym wysiłkiem. Następnie pojawia się próba przetestowania poprzedniego maksimum, ale zazwyczaj niedźwiedzie są na tyle silne, że nie pozwolą nawet na podwójny szczyt. Oczywiście już wiem, że niektóre osoby stwierdzą, że to widać na wykresie. Jak najbardziej, aczkolwiek arkusz zleceń pokazuje walkę tych dwóch sił od środka. Podczas zbliżania się do maksimum, oferty sprzedaży są pochłaniane podczas gdy zlecenia kupna są na bieżąco uzupełniane. Rynek od strony zleceń kupna wydaje się być twardy jak skała (każde zlecenie jest pochłaniane a na miejsce zakupionych kontraktów pojawiają się następne w kolejce), podczas gdy po stronie zleceń sprzedaży – wszystkie wydają się słabe i kruche. Patrząc tylko na wykres cenowy, tracimy wgląd na bardzo ważną część informacji, na podstawie której można znacznie zwiększyć skuteczność swoich transakcji.

W tym momencie muszę zaznaczyć bardzo ważne spostrzeżenie, które dotarło do mnie w sumie dosyć niedawno. Arkusz zleceń jest niezbędny dla day-tradera. Pozwala określić siłę rynku oraz momenty, w których poszczególne fale się kończą, a inne zaczynają. Nie jest jednak zbyt użyteczny dla osób wykonujących transakcje w dłuższym terminie. Dlatego decyzja o tym, czy jest potrzebny czy też nie zależy w główniej mierze od stylu jaki się przyjęło.

Będąc jeszcze przy arkuszu zleceń, zauważyłem że w przypadku korzystania z niego, bardzo ważna jest intuicja – innymi słowy sposób funkcjonowania mózgu, który przychodzi z doświadczeniem określanym jako liczba godzin spędzonych na obserwacji występujących zmian. Z czasem, zamiast skomplikowanego świadomego procesu analizy „miliona” czynników i próby określenia prawdopodobieństwa odbicia (lub przebicia poziomu) mózg jest w stanie wychwycić subtelne różnice w konfiguracji ofert kupna i sprzedaży i bardzo precyzyjnie określić, w którą stronę powinno otworzyć się pozycję. Z początku myślałem, że takie impulsy są losowe, aczkolwiek bardzo mnie temat zaintrygował. Okazało się, że temat intuicji w tradingu jak i w życiu jest powszechnie uznawany za coś co faktycznie istnieje. I tym tematem zająłem się przez ostatnie 2 tygodnie. O wnioskach oczywiście napiszę.

Tagi: ,

dodajdo

5 Responses to “Podstawowe strategie skalpera: gaszenie wybić”

  1. Max

    Hej Marcin,

    Mam pytanie odnośnie akrusza zleceń i strategii tutaj opisanej „gaszenie wybić”. Czy bierzesz pod uwagę ilość złożonych zleceń po stronie kupna/sprzedaży na poszczególnych poziomach? Czy proces decyzyjny wejścia/wyjścia z tradu „sprawdza” w ogólę tą informaję i czy na jej podstawie można wysunać jakiekolwiek wnioski, która są ważne i pomocne przy grze?

    Pozdrawiam,
    Max.

    #405
  2. Czesc Max,
    Niestety, nie ma to zadnego znaczenia… trzeba zdawac sobie sprawe z tego, ze ktos kto kupuje duza ilosc kontraktow po cenie najlepszej oferty przy silnym trendzie spadkowym, wcale nie musi oznaczac, ze otwiera wlasnie duza dluga pozycje … moze rownie dobrze zamykac krotka co wcale nie znaczy, ze jest to koniec trendu spadkowego – rynek mogl akurat dotrzec do ceny docelowej.
    Pomimo, ze strona transakcji nie ma znaczenia, a nawet potrafi byc mylaca, to juz wolumen przy cenie ma znaczenie ogromne, jesli nie najwazniejsze. Po tym, ile aktualnie kontraktow zmienilo wlasciciela wlasnie decyduje sie o tym, czy poziom jest bardzo mocno broniony czy raczej ma szanse byc przebitym.

    #406
  3. jacek

    Witam.Znalazłeś prosty sposób,żeby systematycznie zarabiać.
    Skoro osiągasz znacznie lepsze wyniki na symulatorze(systematyczne
    i wielokrotnie potwierdzone)wyszukaj osobę ze swojego środowiska,
    która ma takie same lub podobne osiągnięcia(na symulatorze),
    następnie powielaj dokładnie to,co ona(ta osoba)robi lecz na
    rzeczywistym rynku.Warunki by ten pomysł zadziałał:
    – osoba ta nie może wiedzieć o Twoich działaniach,
    – musisz mieć stały podgląd transakcji na symulatorze.
    Jeżeli znajdziesz sposób jak to zrobić sukces gwarantowany.
    Pozdrawiam

    #465
  4. Czesc Jacku,
    Rozbawil mnie Twoj komentarz ;) a to dlatego, ze gdyby tak faktycznie bylo jak piszesz, firmy mialy by ustawione automaty duplikujace transakcje ludzi tradeujacych na symulatorze … ;) niestety cos takiego jak duplikowanie czyjegos systemu nie istnieje, a tym bardziej nie przynosi zyskow… sam to na sobie sprawdzilem… kopiowalem to co robil jeden z najlepszych graczy w biurze … efekt – najszybciej doszedlem do dolnego limitu strat ze wszystkich moich dni, podczas gdy osoba, ktora obserwowalem byla na sporym plusie… Twoja metoda moze i by zadzialala dla transakcji dlugoterminowych, niestety przy takich, ktore trwaja po kilka sekund do kilku minut liczy sie szybkosc wykonania i cena jaka uda sie otrzymac przy otwarciu i zamknieciu… i wlasnie ta szybkosc, wykonywanie transakcji bez udzialu swiadomosci odroznia skalpera osiagajacego sukces od takiego, ktoremu wogole nie wychodzi. Niestety, wg mnie nie ma skrotow do sukcesu w tradingu, tak jak sportowcy nie maja skrotow w treningu do olimpiady … tylko zmudna i systematyczna praca moze zagwarantowac powtarzalny sukces … ;)
    Pozdrawiam

    #466
  5. jacek

    No proszę.A myślałem,że jestem taki mądry.Wracam do swoich strat.
    Pozdrawiam.

    #467

Skomentuj


cztery × = 8

Subskrybuj komentarze bez komentowania

Reklamy

Wsparcie finansowe

Jeżeli spodobała Ci się ta strona, pozostaw na niej komentarz, ponieważ nic innego tak bardzo nie motywuje, jak zainteresowanie ze strony odwiedzających. Jeśli posiadasz własną stronę o podobnej tematyce, umieść na niej linka do mojej strony i jeśli dasz mi o tym znać, zrobię to samo. A jeżeli dodatkowo uważasz, że ta strona jest wartościowa i masz taką możliwość, możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą abym mógł ją dalej rozwijać. Nie oczekuję żadnej płatności, aczkolwiek fundusze pomogą mi pokryć koszty poświęconego czasu.
Kwota: PLN
Dotpay.pl
Dziękuję!
Marcin Radlak

Ankieta