„Success is the ability to move from one failure to another with enthusiasm” (W. Churchill)

Interpretacja arkusza zleceń oraz podstawowe strategie skalpera

By Marcin Radlak

Kiedyś ktoś pytał mnie o interpretację arkusza zleceń. Czy można zignorować całkowicie wykres i wykonywać transakcje tylko i wyłącznie na podstawie tzw. „drabinki”? Z tego co zauważyłem – tak. Jakie informacje są w takim przypadku ważne, a które można spokojnie zignorować? Jakie możliwości daje drabinka? Właśnie odpowiedzi na te pytania postaram się przedstawić w dzisiejszym wpisie.

Poniższy zrzut ekranu przedstawia podstawowe narzędzie skalpera. Jest to MDTRADER, moduł X_TRADER-a opracowanego przez firmę Trading Technologies. Z informacji jakie dostępne są na ich stronie http://www.tradingtechnologies.com, za pomocą tego oprogramowania wykonywane jest ponad 50% obrotu na największych rynkach futures świata. Czy to prawda? Nie wiem. Mogę jednak stwierdzić, że trading z wykorzystaniem tego oprogramowania jest niesamowicie łatwy i przypomina bardziej grę komputerową niż obrót kontraktami terminowymi.

Ok, wystarczy reklamy i czas na opisanie wyświetlanych informacji na przedstawionym poniżej zrzucie ekranu, zgodnie z numeracją:Arkusz Zleceń (Bund)

  1. Najwyższa cena aktualnego dnia.
  2. Wolumen dla poszczególnej ceny. Może być wyświetlony jako wykres słupkowy oraz aktualna liczba
  3. Najlepsza oferta sprzedaży (oraz pozostałe 9 ofert w czerwonej kolumnie)
  4. Skumulowany wolumen ostatnich transakcji na wyświetlanej cenie. Co to dokładnie oznacza? W tym przypadku, liczba 137 oznacza, że tyle kontraktów zostało kupionych lub sprzedanych po cenie 122.14. Nie musi to oznaczać, że była to jedna transakcja kupna o wartości 137 kontraktów. Jak widać w okienku nr 6, najpierw ktoś kupił 26 kontraktów, a 2 sekundy później, sprzedane zostało 3, 1, 100 oraz 7 kontraktów. Pomimo, że cena transakcji się nie zmieniła, najlepsza oferta kupna zmieniła swoją pozycję na chwilę z 122.14 na 122.15 jednak natychmiast powróciła na 122.14. Jest to bardzo ważna informacja, ale o szczegółach jej interpretacji napiszę później.
  5. Najlepsza oferta kupna (oraz pozostałe 9 ofert w niebieskiej kolumnie)
  6. Historia aktualnie wykonanych transakcji. Kolor niebieski oznacza, że ktoś kupił po cenie z kolumny czerwonej, a kolor czerwony oznacza, że ktoś sprzedał po cenie z kolumny niebieskiej.
  7. Tak jak powyżej, aczkolwiek filtrowane są tylko transakcje o wielkości powyżej 500 kontraktów

Dla pełnej jasności, puste pola powyżej 10 najlepszych ofert kupna służą do wykonywania zleceń z limitem kupna. Wystarczy kliknąć gdziekolwiek aby dokonać transakcji. Klikając w puste pole zaraz ponad najlepszą ofertą kupna (122.14 w tym przypadku) wysyłamy zlecenie z limitem określającym 122.14 jako maksymalną ceną jaką jesteśmy w stanie zapłacić. Klikając np. w kolumnę niebieską przy wartości 122.22, wysyłamy zlecenie kupna z limitem określającym 122.22 jako maksymalna cena jaką jesteśmy w stanie zapłacić. Zaletą opisywanego oprogramowania jest fakt, że zawsze da nam najlepszą możliwą cenę. Oczywiście, dla bardzo płynnych rynków, będzie to prawie zawsze cena odpowiadająca najlepszej ofercie sprzedaży więc opisane zjawisko nie jest problemem, aczkolwiek dla bardzo szybkich i zmiennych rynków jak np. CL (ropa), problem zaczyna być już bardzo istotny.

Jak mając te wszystkie informacje, można bez korzystania z wykresów skalpować rynek? Sprawa nie jest łatwa, aczkolwiek możliwa.

Przede wszystkim jest kilka podstawowych setupów, które można wykorzystać. Podstawowe przytoczę w poniższej liście (oczywiście, przepraszam jeśli tłumaczenie brzmi dziwnie – jest ono zazwyczaj moim autorskim, więc jeśli ktoś zna profesjonalne polskie określenia, proszę o komentarz, a bardzo chętnie poprawie):

  • Gaszenie wybić
    Jednym z najpopularniejszych, to gaszenie nagłych skoków lub gaszenie wybić ponad dzienne maksimum (lub minimum). Gdy np. rynek zbliża się do szczytu, trzeba być gotowym aby sprzedać, jak tylko wybicie osłabnie w nadziei na zniesienie. Oczywiście, są dni, kiedy wybicie może być kilku punktowe, innym razem jedynie 1-2. Trzeba sprzedać jak najwyżej i zebrać z takiej transakcji 2-5 punktów. Wydaje się być niewiele, aczkolwiek skalpowanie polega na kolekcjonowaniu małych profitów, które w efekcie kumulują się do solidnej sumki. Dodatkowo gdy umiejętność ta jest opanowana do perfekcji na małej liczbie kontraktów, zwiększenie rozmiaru pozycji może zwiększyć zysków.

    UWAGA! W przypadku gaszenia wybić, szczególnie w okolicach maksimów i minimów, trzeba zwrócić szczególną uwagę na możliwość złapania stop lossów przez rynek. Jeżeli przebijany poziom wsparcia, czy oporu może kryć za sobą solidną liczbę takich zleceń, zamiast 3 punktowego wybicia, możemy mieć np. 20 punktowe (co w przypadku Bunda wcale nie jest rzadkością). Ustawiając się na zgaszenie takiego ruchu przed stop lossami, można się bardzo mocno „zmasakrować”, ponieważ takie zjawisko to zwyczajny skok, który nie daje nam żadnej możliwości wyjścia z pozycji

  • Polowanie na stop lossy
    Właśnie to na co trzeba uważać w powyższej strategii, jest podstawą polowania na stop lossy. Gdy zbliżamy się do poziomu, który może kryć za sobą sporą liczbę takich zleceń, ustawiamy się zgodnie ze spodziewanym wybiciem, na 1 -5 punktów przed. Gdy uda się złapać dobry skok, zysk może być ponad 20 punktów w ciągu sekundy.

    UWAGA! Trudność w wykonaniu takiej transakcji istnieje w możliwości cofnięcia się ceny poza naszą cenę wejścia. Często zdarza się, że ważny poziom nie zostanie przebity i rynek zwyczajnie odbije się od niego. Trzeba bardzo kontrolować wtedy swoją pozycję i zamknąć ją przy oznakach, że właśnie takie odbicie ma miejsce. Z mojego doświadczenia zauważyłem, że w 95% przypadkach, stop lossy są ostatecznie wyłapywane, ale czasem może to trwać bardzo długo i gdy jest się niecierpliwym, można stracić dużo więcej, niż zarobić później na takim wybiciu.

  • Gra na rozszerzenie dziennego zakresu
    Jest to strategia przeciwna do gaszenia wybić. Jeżeli rynek robi nowe maksima czy minima bardzo agresywnie, lepiej jest nie grać przeciwko niemu. W tym przypadku, pozycję otwiera się zaraz przed tym jak nowe ekstremum zostanie wykonane. Takimi transakcjami również celuje się na zysk w wysokości 2-5 punktów.

    UWAGA! Problem w tego typu zagraniach polega na tym, iż czasem rynek może zrobić nowe ekstremum o 1-2 punkty, i momentalnie cofnąć się o 5 punktów. Jeżeli nasze wejście było w kiepskim miejscu, możemy łatwo zaliczyć stratę. Nie powinna ona być duża, jednak powtórzona wiele razy, uzbiera się do wysokości dziennego limitu.

  • Poziomy wsparcia/oporu z drabinki
    Obserwując drabinkę, można zauważyć, że w niektórych miejscach rynek przesuwa się praktycznie bez żadnego problemu, czasem nawet bez żadnych cofnięć. Jest to mini trend, do którego ciężko się dołączyć, jeśli już trwa. Zazwyczaj jednak, istnieje możliwość zamontowania pozycji, zanim on się jeszcze zacznie. Gdy cena dochodzi do poziomu, którego nie może przebić, istnieje duże prawdopodobieństwo, że najpierw się cofnie o kilka punktów, zanim przebije poziom. Trzeba obserwować jak sytuacja się rozwija, ponieważ jeśli cofnięcie jest zaledwie o 2 punkty, może to nie wystarczyć na wykonanie zyskownej transakcji, ze względu na spread. W zależności od tego jak wygląda sytuacja, po odbiciu (lub przebiciu) poziomy, może pojawić się właśnie opisany mini trend. Wtedy, zamiast zamykać pozycję automatycznie po 2-5 punktach, można pokryć część, a resztę trzymać aż do oznak wyczerpania trendu.

    UWAGA! Trzeba być czujnym, jeśli sprzedaliśmy przed dużym zleceniem i czujemy, że rynek napiera przeciwko naszej pozycji, gdy tylko pojawią się oznaki, że duże zlecenie zaczyna być wykonywane, trzeba szybko zamknąć pozycję.

Powyższa lista przedstawia podstawowe strategie. Przypuszczam, że będę tą listę rozwijał w miarę pojawiania się komentarzy oraz wraz z moim doświadczeniem. Na koniec uwaga podsumowująca skalpowanie. Często stosunek ryzyka do zysku zdecydowanie przewyższa 1:1. Nie jest to jednak problemem jeśli ma się rację dużo więcej razy niż się jej nie ma. Ewentualne większe straty rekompensowane są wieloma małymi zyskami. Taka jest teoria – w praktyce istnieje ogromny problem z powodzeniem w tego typu transakcjach – psychologia, ale o tym napiszę w następnym wpisie, być może jeszcze dzisiaj.

Pozdrawiam

dodajdo

13 Responses to “Interpretacja arkusza zleceń oraz podstawowe strategie skalpera”

  1. tw_urban

    Super !
    Coś czego chciałem się dowiedzieć. Dzięki
    Świetna strona, powodzenia w dalszym tradingu jak i rozwoju stronki !

    #364
  2. inmax

    Cześć Marcin!

    Fajnie opisałeś arkusz zleceń z pierwszej części wpisu. Jak widać z samej „drabinki” można przeczytać tak wiele informacji „na raz”, które bardzo szybko się zmieniają. Dużo informacji = duże możliwości, jeżeli oczywiście umie się je wykorzystać. Ja nie umiem i nie chce nawet umieć, ponieważ mi to nie jest potrzebne (jestem skupiony tylko na czystych wykresach cenowych i wolumenie), ale mam parę pytań po prostu z czystej ciekawości (jako że b. lubię techniczne rozwiązania interpretacji zleceń ;- ).
    Mam pytanie co do przedstawionych przez Ciebie ‘setupów’ czy mógłbyś rozwinąć na czym polegają i kiedy występują? Jak takie setupy rozpoznać?
    Pokazałeś na górze drabinkę i opisałeś na czym polega i co oznaczają poszczególne okienka ale nie napisałeś w interpretacji setupów jak czytać je z tegoż arkusza zleceń?
    Opisane przez Ciebie setupy są tylko próbą opisania tego jak porusza się rynek i z tego opisu nie wynika, że trzeba mieć arkusz zleceń do „wychwycenia” takiego setupu…
    Chodzi mi o to, że wsparcia, opory, maksima, minima, szczyty, dołki, wybicia, odbicia, skoki, wolumen transakcji, itp. itd. to wszystko również można zobaczyć na takim wykresie:
    http://img524.imageshack.us/img524/4150/fgbl12092009100212tick.jpg
    Twój opis „setupów” idealnie pasuje do takiego wykresu, ale dalej nie dają rozwiązania jak takie setupy rozpoznać, kiedy występują….
    Np.:

    Gaszenie wybić: Kiedy z arkusza zleceń wiemy, ze jak rynek zbliża się do szczytu (a: skąd wiemy z arkusza zleceń że to akurat „szczyt”?), b: skąd wiemy że to wybicie osłabło?, c: trzeba sprzedać jak najwyżej, ale jak ten punkt rozpoznać?,

    Polowanie na stop lossy: skąd wiemy, że teraz rynek robi gaszenie, albo że teraz robi polowanie na stop lossy? Jak to rozpoznać po arkuszu zleceń?

    Gra na rozszerzenie dziennego zakresu: Jeżeli mamy otwierać pozycje zaraz po tym jak nowe ekstremum zostało wykonane, to skąd wiemy, że to nie jest polowanie na stop lossy, lub nie jest gaszenie wybić?

    Poziomy wsparcia/oporu z drabinki: kiedy wchodzimy? Skąd wiemy, że wsparcie/opór się utrzyma? Jak to przeczytać z arkusza zleceń?

    Itp. Itd. Takich pytań można mnożyć.

    Pozdrawiam,
    Max.

    #366
  3. investeo

    fajny wpis pozdr.,

    #368
  4. Tw_urban i investeo, dzieki za komentarz ;)

    Max, faktycznie nie opisalem technik szczegolowo, a to dlatego, ze zrobie to w nastepnych wpisach (chce zebrac zrzuty ekranow). Ewentualnie, jesli nie uda mi sie zebrac wystarczajaco duzo informacji, napisze odpowiedz pod Twoim komentarzem ;) A wlasnie, jak tam Twoje zmagania z rynkiem?

    Szczerze, to ostatnio staram sie ograniczyc kontakt z komputerem po godzinach pracy, a w trakcie tradingu tez juz nie wlaczam laptopa, zeby skupic sie w 100% na rynku. Dlatego moje odpowiedzi moga pojawiac sie z wiekszymi opoznieniami niz dotychczas, aczkolwiek zadne pytanie nie umknie bez odpowiedzi…
    Pozdrawiam

    #372
  5. inmax

    Mam dużo pracy teraz na głowie… Idę na 5 rok i przez to, że praktycznie cały czas siedzialem przed wykresami przed sesją i w czasie sesji, mam teraz dużee plecy i staram się wszystko zamknąć i oddać indeks na czysto pod koniec października:). Najgorsze są te projekty, ciągłe chodzenie, konsultacje, zawsze się trafi taki któremu nigdy nic się nie podoba i tylko czas się traci, nie tylko na chodzenie ale i na niekończące się zmiany. We wtorki i środy nie dam rady siedzieć przed kompem, niestety. Czas przed wykresami mam teraz ściśle ustalony: siedzę od 14:30 do ok 18:00 i potem od 19:30 do 22, w pon cz i piątek. Czyli gram na sesji USA praktycznie tylko na CL,NG,YM,NQ,ES. Generalnie cały czas szlifuje Mental Skills o których tyle wspominałem. Nie zjadłem wszystkich rozumów po dwukrotnym czy nawet trzykrotnym przeczytaniu książek z psychologii, staram się to adaptować na sobie i poprawiać mój trading cały czas, poprzez praktykę i ciągłe rozumienie swojego zachowania i nastawienia odnośnie do rynku jak i oczekiwań nie tylko co do rynku ale do całego życia. Mental Skills… Tak jak pisałem jest to najtrudniejsza rzecz do opanowania a zarazem najważniejsza…. :). We wrześniu sesja poprawkowa nie dała mi dużego popisu do gry (chodzi o czas). Jeśli chodzi o grę to sprawa wygląda tak, że po wygranej serii zachciało mi się grać na coś co już znam ale czego jeszcze nie przećwiczyłem i tak trafiałem do punktu wyjścia, z wiadomych powodów – NIEKONSEKWENCJA w zachowaniu…:).
    Od ponad tygodnia mam naklejoną kartkę na monitor:
    „Używam KONSEKWENCJI do STAŁEGO zarabiania pieniędzy” i patrzę się na tą kartkę przed każdym wejściem i od tego czasu czuje, że mój trading jest taki jaki być powinien – niestety nie ma wejść codziennie… :(
    Podsumowując: W skrócie sprawa wygląda tak: od 27 lipca jestem na realu, gram jednym lotem (jednym kontraktem, dla CL jest to 10$/tick,a tam mam z 80% transakcji), mam niecałe 60 wejść i jestem troszeczkę powyżej 0… Wplata początkowa 2500$. Mam nadzieje, że dalej będę ufał mojej kartce, czyli KONSEKWENCJI i w listopadzie będę mógł grać już 2 kontraktami.
    Jeśli chodzi o to czy czuję przez ten czas postęp… Od momentu kiedy pisałem ten komentarz:
    http://pro-trading.pl/przemyslenia/podsumowanie-ankiety.html
    Czuje duży postęp w nastawieniu. Wtedy nie umiałem grać nawet 1 setupem, bo bywało że go nadinterpretowałem informacje z rynku choć po fakcie patrząc obiektywnie na wykres wcale wszystkie warunki nie były spełnione! Teraz jak już zacząłem zarabiać jednym setupem dołożyłem drugi… Niepotrzebnie ponieważ nie jestem jeszcze na ten drugi gotowy…
    Także odłożyłem ten drugi w spokoju i gram teraz tylko tym pierwszy, a drugi setup tylko obserwuje.
    Cel na najbliższy czas: Zbudować stałą i konsekwentną postawę. Będę ćwiczył aż wyćwiczę – zaznaczam, że to nie jest ćwiczenie „gry” tylko ćwiczenie „umysłu”.
    Pozdrawiam,
    Max.

    #373
  6. tradereu98

    Hej, Max.
    Do tej kartki na monitorze dołóż banalna , ale bardzo pomocną rzecz. Jezeli nie masz to załóż sobie dziennik tradera. W tym dzienniku zapisuj każdą transakcje jaka dokonałeś. Wpis musi zawierać date i godzine wejścia, kurs wejścia, date i godzine wyjścia, kurs wyjscia, ilość kontraktów, zysk/strata, i najważniejsze co bardzo pomaga poprawic trading: powód wejścia z opisem i powód wyjscia z opisem. Każda taka analiza każdej transakcji powoduje wyłapywanie drobnych błedów jakie sie popełnia i poprawia się przez to technika wejść i wyjśc. Analizując taką transakcje nagle zauwazysz coś czego nie zauważyłes w momencie dokonywania tej transakcji. To jest świetna metoda, polecana przez psychologów i bardzo skuteczna.
    Pozdrawiam

    #374
  7. Tradereu98, bardzo dobry pomysl, szczegolnie jesli robi sie kilka transakcji na dzien. Ja probowalem zapisywac wszystkie swoje, aczkolwiek przy 40+ transakcjach, niektorych kilka sekund od siebie oddalonych, nie jest to takie latwe. Aczkolwiek jak najbardziej popieram prowadzenie dziennika … w moim przypadku jest nim wlasnie ten blog.
    Max, nauka niestety trwa, wiec pozostaje tylko cierpliwie cwiczyc umiejetnosci… wierze, ze dasz rade ze wszystkim sie uporac.
    Pozdrawiam

    #375
  8. mylogi

    „aczkolwiek przy 40+ transakcjach…”

    dziekuje w imieniu Biura za prowizje.
    jak zaczynalem w 2001 roku to po pierwszych 9 miesiacach zrobilem sobie rachunek sumienia. Wyszlo ze brutto jestem na plusie czyli zabralem innym na rynku wiecej niz mi zabrali ale… netto bylem na minusie, czyli Biuro na prowizjach ogralo mnie.

    generalnie to co uprawiasz to rynkowa odmiana ADHD,
    i nie przyniesie Ci w dluzszej perspektywie zyskow.

    bardziej doswiadczeni odemnie mowia ze kazdy trader ma okreslony zyciowy limit transakcji. Ty swoje rozwtrwonisz w tym tempie bardzo szybko. potem jest obrzydzenie do rynku, tez znam takich ktorzy z takim uczuciem siadaja rano do monitora. wypalenie zawodowe, tu tez istnieje.

    IMO w tym biznesie „im mniej tym wiecej”

    dobrze jest policzyc sobie swoja stawke godzinowa.
    wynik netto podziel przez sume godzin przed ekranemw czasie sesji i po zwiazane z tematem. Jak juz masz te wartosc to porownaj ja ze stawka godzinowa w MacDonaldzie. Nastepnie zastanow sie nad tym ilu pracownikow Maca ma Twoje kwalifikacje?

    nie traktuj tego bardzo osobiscie,
    podzielilem sie swoimi przemysleniami z 8 letniego okresu na rynku.
    Moze skloni kogos z czytelnikow do jakiejs refleksji.
    Sam tez bylem przykladem ADHD w swoich poczatkach.

    pozdro

    mylogi (at) gmail (dot) com

    #394
  9. Czesc mylogi, oczywiscie kazdy ma swoja opinie … i nie traktuje ich osobiscie – poprostu do takich wnioskow doszedles bazujac na swoich doswiadczeniach i osobach jakie spotkales i z jakimi rozmawiales… i bardzo mnie cieszy jesli sa osoby, ktore odwaza sie opinia podzielic, bo wtedy mozna nawiazac dyskusje, z ktorej czasem cos ciekawego wyniknie

    W moim przypadku jest tak, ze mniej wiecej wiem kto i jak zarabia tradeujac w jaki sposob. Poprostu czasem rozmawiamy ze soba i mozna sobie zbudowac opinie na temat jaki styl jak dziala, jak dziala i jakie daje mozliwosci systematycznosci.

    To o czym piszesz, to odwieczny problem i dyskusja pomiedzy uczestnikami rynku. A moje zdanie jest takie – ze wszystko zalezy od strategii, ktora nam najlepiej pasuje. Dla jednych bedzie to 200 transakcji/dzien dla innego 10 na miesiac. Oczywiscie, osoba, ktora wykonujac 200 transakcji dziennie, juz po miesiacu ma statystycznie bardzo znaczaca probe danych, ktore mozna anlizowac. Aby uzyskac tej same wielkosci probe tradeujac 10 razy w miesiacu – potrzeba 500 miesiecy…
    Jesli ktos ma pozytywne wyniki tradeujac 10 razy w miesiacu, mozna przypuszczac, ze sporo moze zawdzieczac szczesciu (oczywiscie bez urazy).
    Jesli ktos wychodzi na plus robiac 200 transakcji dziennie – nie sadze aby mozna mu zarzucic szczescie – to juz jest umiejetnosc i to godna podziwu.

    Oczywiscie uwazam, ze na poczatku trzeba znalezc kompromis, aby zrobic jak najwiecej transakcji, przy takich kosztach, aby moc sie utrzymac wystarczajaco dlugo. Kazdy doswiadczony trader twierdzi, ze prawdopodobienstwo sukcesu rosnie wprostproporcjonalnie do aktywnego czasu spedzonego przed monitorem. Nie tradeujac, czas nie jest aktywnie spedzonym – chociaz tez mozna sie uczyc z samego patrzenia.
    Tak jak pisalem juz kiedys – wykonujac duzo transakcji na poczatku nie jest oznaka szalnestwa, a ma za zadanie przyspieszyc okres uczenia sie. Z czasem transakcji robi sie coraz mniej i mniej, wybierajac tylko te lepsze wejscia ale zwiekszajac liczbe kontraktow. Taki jest proces przyspieszonej nauki – w warunkach domowych, taka strategia moze byc duzo trudniejsza do wykonania ze wzgledu na duzo wyzsze koszty transakcji – aczkolwiek z drugiej strony nie ma sie oplat za biurko.

    A na koniec pytanie – piszesz, ze na poczatku tez byles przykladem ADHD. Czy nie bedac takim na poczatku, myslisz, ze teraz byl bys dalej niz jestes? A moze tu gdzie teraz jestes po 8 latach, bez ADHD doszedl bys dopiero po 12? ;)
    Pozdrawiam

    #395
  10. mylogi

    teraz sie doczytalem ze pracujesz w Prop desku, tak?
    czyli nie ryzykujesz swoich pieniedzy w grze ?

    #396
  11. tak, trading to moja praca. Teoretycznie nie ryzykuje wlasnych pieniedzy na starcie, ale moja wyplata zalezy od wielkosci zgromadzonych zyskow na koncie i ogolenie – od zyskow. Nie mam zadnej wyplaty wiec wydaje mi sie, bledne jest stwierdzenie, ze nie ryzykuje wlasnyego kapitalu. Zreszta temat jest bardzo skomplikowany w moim przypadku i niestety nie jest tematem na forum publicznym. Zapewniam Cie jednak, ze nie jest to latwa sytuacja.
    Pozdrawiam
    Marcin

    #397
  12. mylogi

    Marcin,
    dzieki za info, teraz lepiej rozumie Twoje nastawienie.
    Pytanie czy obserwujesz/masz mozliwosc obserwania w trakcje sesji FW20 ?
    Pytam majac ew. kolejne pytanie: jak widzisz mozliwosc zastosowania metody klasyfikacji wybicia jako falszywego lub majacego byc kontynuowanym.
    poza Bundem co jeszcze obserwujesz?

    #398
  13. Dzieki za zrozumienie ;) Szczerze, to ostatnio tylko obesrwuje bunda, ewentualnie jeszcze rano Dax, a po poludniu Tnotes. Mam jeszcze arkusze zlecen dla Eurostoxx, S&P, Gilts, ale na bardzo rzadko zwracam na nie uwage. Na wiga nie patrze jako ze WGPW jest tak wspaniala, ze nie ma podlaczenia do swiata zewnetrznego ;p Moze gdy Deutsche Borse ja kupi, cos sie zmieni na lepsze ;)

    Co do drugiego pytania, to nie do konca rozumiem… czy chodzi o wybicia na Wigu i jak je rozpoznac??

    #399

Skomentuj


4 + siedem =

Subskrybuj komentarze bez komentowania

Reklamy

Wsparcie finansowe

Jeżeli spodobała Ci się ta strona, pozostaw na niej komentarz, ponieważ nic innego tak bardzo nie motywuje, jak zainteresowanie ze strony odwiedzających. Jeśli posiadasz własną stronę o podobnej tematyce, umieść na niej linka do mojej strony i jeśli dasz mi o tym znać, zrobię to samo. A jeżeli dodatkowo uważasz, że ta strona jest wartościowa i masz taką możliwość, możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą abym mógł ją dalej rozwijać. Nie oczekuję żadnej płatności, aczkolwiek fundusze pomogą mi pokryć koszty poświęconego czasu.
Kwota: PLN
Dotpay.pl
Dziękuję!
Marcin Radlak

Ankieta