„Wygrywanie oznacza brak strachu przed przegraną”

Dzień z życia tradera

By Marcin Radlak

Zacząłem odpisywać na komentarz do poprzedniego wpisu, i okazało się, że odpowiedź jest tak rozbudowana, że bez problemu może być nowym wpisem.

Każdy dzień zaczyna się od pobudki o 5:44, dzięki czemu w biurze mogę być na 6:30.

Każdy oczywiście ma swój sposób przygotowania do otwarcia. Odkąd jestem na Bundzie, moja rutyna, której po części mnie nauczyli, a po części opracowałem sam, wygląda mniej więcej tak:

  1. Odpalenie całego sprzętu oraz oprogramowania (zazwyczaj na noc wyłączam tylko monitory więc ten etap zajmuje tylko chwilkę)
  2. Sprawdzenie wykresów:
    • zaczynam od sprawdzenia na moim podstawowym 15 minutowym wykresie, co działo się w czasie, kiedy mnie już nie było w biurze (zazwyczaj wiem jak dzień się zakończył, ponieważ przed spaniem sprawdzam na jakim poziomie Bund się zamknął)
    • następnie sprawdzam wykresy dzienne, i obmyślam strategie, co najprawdopodobniej może się stać i przy jakich warunkach, jakie poziomy wyglądają solidnie (np. dno lub szczyt kanału trendu lub konsolidacji, linie trendu, długie cienie, które jeszcze nie zostały przebite, luki, itp)
    • bardzo ważne jest sprawdzenie wykresu dystrybucyjnego (Market Profile), na którym widać dobrze potencjalne poziomy wsparcia i oporu
    • po takim rozeznaniu, zazwyczaj mam kilka pomysłów na to, jak dzień może się potoczyć. Najważniejsze jest jednak to, że są to przypuszczenia a nie coś pewnego, i pomimo że staram się ustawić do wykonania tych pomysłów, nie irytuje mnie fakt, jeśli nawet żaden z nich nie zadziała. Rynek może zrobić wszystko, więc nastawiam się bardziej na to, że będe umiał wykorzystać to co aktualnie się dzieje, a nie to co powinno się wydarzyć. Opracowanie takiego nastawienia bardzo mi pomogło w day tradingu. Dzięki temu, wyeliminowałem podstawowe błędy, takie jak trzymanie stratnych pozycji czy uśrednianie.
  3. Sprawdzenie raportów analityków z dużych, liczących się graczy (aktualnie tradując na Bundzie, godne przeczytania są:
    • skrót na stronie http://www.fxstreet.com, gdzie można znaleźć często dodatkowe raporty innych dużych banków

    Dzięki takiemu rozeznaniu, uzyskuje pogląd na punkt widzenia dużych graczy, co można wykorzystać w ustawianiu swojej pozycji zgodnie z nimi zamiast przeciwko zgodnie z zasada, że duży może więcej, co oznacza, że duzi gracze są w stanie ruszyć rynkiem.

  4. Kolejnym krokiem jest sprawdzenie kalendarza ekonomicznego, głównie jakich danych można się spodziewać w ciągu dnia (zazwyczaj ma się jednak rozeznanie w tych największych). Dodatkowo, ekran terminalu bloomberga i reutersa mam tak przygotowaną, że widzę jakie dane bedą wkrótce publikowane. Zazwyczaj Bund nie reaguje gwałtownie, aczkolwiek daje możliwości zarobienia kilku punktów, jednak jesli zbliża się coś w stylu stóp procentowych, obmyłlam strategię na takiego trade-a (niekoniecznie z samego rana, ale przed ogłoszeniem danych, wiem dokładnie co zrobię w zalezności od tego jaka będzie wartość). Często na początku korzystałem ze strony http://www.bloomberg.com/markets/ecalendar/index.htm, gdzie większość ważnych wskaźników ekonomicznych jest bardzo dogłębnie opisana.
  5. Ostatnim elementem przygotowan jest przeczytanie o wiadomosciach, ktore wydarzyly sie od poprzedniego dnia. Tutaj korzystam ze strony bloomberg.com a takze ft.com jako główne źródło informacji. Dodatkowo sprawdzam co pisza w wydrukowanym FT.

Całe przygotowanie zajmuje ok 30-50 min. Nie wszystko robie przed 7:00, ponieważ czas między 7:00 a 8:00 (kiedy tylko rynki futures są otwarte) jest często w miare spokojny. Aczkolwiek staram się być gotowym na 7:00, ponieważ zdarza się, że już od samego otwarcia ruch jest gwaltowny i można na nim skorzystac.

Reszta dnia, to tradeowanie. Obmyślanie tradeów zgodnie z tym co aktualnie się dzieje. Zazwyczaj między 11:00 a 12:30 mało się dzieje, więc idę coś zjeść (nie zaleca się być aktywnym w tym czasie ze względu na mały wolumen, dzięki czemu możliwości manipulacji przez większych graczy są większe). Około 13:00 znowu zaczyna się ruch, ludzie wracają z przerwy a o 13:30 publikowane są zazwyczaj dane z rynku amerykańskiego, które to mają największy wpływ na cały rynek. O 14:30 otwiera się rynek amerykański, i do 16:30 – 17:00 jest bardzo aktywnie. O 17:00 robie podsumowanie dnia w swoim dzienniku i idę do domu. Czasem zdarza się zostać dłuzej, szczególnie jeśli sesja amerykańska zapowiada się ciekawie, jednak uznałem, że lepiej jest zakończyć dzień o tej 17:00 i skorzystać z popołudnia na sport, który pozwala się odstresować i oczyścić umysł z pozostałości całego dnia, do czego bardzo zachęcam. Często ostatnio słucham również książek typu Self Help, motywacyjnych itp, głównie Anthonego Robbinsa. Dla mnie okazują się bardzo pomocne, i z tego co wiem, wiele osób miało z nim styczność.

Na koniec odpowiedź na drugie pytanie z poprzedniego postu: Czy dzięki wpatrywaniu się w arkusz pozycji bid i ask można wyczuć w którym kierunku pójdzie rynek?

Moja odpowiedź brzmi  – zdecydowanie tak. W biurze są osoby, które prawie wogóle nie korzystają z wykresów. Wśród najlepszych traderów jest wiele osób, które wpatrując się w arkusz zleceń są w stanie wykorzystać chwilowe niedoskonałości. Ich strategia polega głównie na wyłąpywaniu 3-5 punktowych ruchów. Takie podejści powoduje, że są bardzo systematyczni w zyskach. Nauczenie się jednak takiego stylu wymaga ogromnej ilości czasu i dedykacji. Aczkolwiek poświecenie się opłaca, jako że wyniki, gdy już przyjdą, są naprawdę niesamowite. Niestety nie jestem jeszcze w stanie napisać, jakie strategie działają, ponieważ jeszcze się tego nie nauczyłem.

dodajdo

5 Responses to “Dzień z życia tradera”

  1. Jarek

    Witam,

    Przeglądam Twój blog i widzę, że dzielimy podobną „pasję” ;)
    Co prawda nie handluję na bundzie ale działam w miarę aktywnie na FW20 i na Forexie – laptop w czasie pracy od 8.00 do 16ej – szefostwo pozwala ;)

    Kilka słów odnośnie ostatniego wątku o traderach przewidujących ruchy z samego arkusza. Coś w tym jest. Niestety AT którą się kieruje w 99% przypadków daje z reguły spóźnione sygnały i informuje, co było warto robić jedną świeczkę temu ;) A czy trend dalej się utrzyma i warto stawiać zlecenie ? A to już jest SZTUKA :) Coraz częściej nie patrzę na oscylatory, indykatory z MetaTradera czy Amibrokera a kieruje się wyłącznie wykresem, ceną, stosunkiem lokalnych dołków do szczytów oraz średnimi. Może jeszcze stochastic do którego mam wyjątkową słabość (pozdrawiam STS! ;) ). Ciekawe co z tego wyniknie.

    Pisz dalej. Robisz to ciekawie i kompetentnie. Dobrze się czyta.

    Pozdrawiam, J.

    #24
  2. Czesc Jarku,
    Wielkie dzieki za slowa motywacji ;) Dzieki komentarzom takim jak Twoj, zdecydowanie chetniej pisze o wszystkim, czego sie ucze. Wierze, ze pomoge wielu osobom uniknac podstawowych bledow zwiazanych z inwestowaniem i tradingiem. Niestety, czasem nie wiem, o czym czytelnicy chcieli by przeczytac najbardziej, wiec jezeli jest cos o czym nie wspomnialem jeszcze, wytstarczy o to zapytac w komentarzu.
    Pozdrawiam, zycze Ci wielu sukcesow i ogromnej wytrwalosci!
    Marcin

    #25
  3. Jarek

    Marcinie,

    Początkujący przeczytają ale 99% z nich i tak musi się „poparzyć” na własnych błędach aby zapamiętali o podstawowych sprawach i nie popełniali błędów.

    Dwa lata bawię się rynkami finansowymi, większość w DT, i nadal łapię się na tym, że zdarza mi się wchodzić w pozycje pod sam koniec trendu :)
    Elementarny podstawowy błąd. I czasami bywa krucho i trzeba ciąć straty ;)

    BTW: jaki interwał uważasz za najoptymalniejszy do DT ?

    #26
  4. To jest oczywiscie bez watpienia… nic tak bardzo nie uczy jak wlasne bledy, jesli oczywiscie umie sie wyciagac z nich wnioski. Chyba juz o tym pisalem, ale nie jestem pewny – u mnie na futuresach skonczylo sie jedynie strata 2500 zl, w ciagu praktycznie kilku dni… i tak bylo to wiecej niz max 1500 jaki moglem przeznaczyc na straty wtedy, wiec bardzo mnie to zabolalo nie tylko finansowo ale i psychicznie. Od wtedy mam taka awersje do ryzyka, ktora niestety bardzo spowalnia moje wygrane, ale za to straty potrafie limitowac teraz juz prawie bez problemu.
    Co do Twojej uwagi, to nigdy nie wiesz wchodzac w trend, kiedy jest jego koniec … wiec nie mozesz traktowac tego jako zle trade-y jesli otwierasz transakcje zgodnie z planem. Co moze byc zlego to fakt posiadania zbyt duzych stopow, a to juz moze bolec. No ale tak jak sam widzisz, praktyka daje to, czego nie nauczymy sie nigdy od innych…wyczucie…

    Jaki interwal jest najlepszy? To oczywiscie zalezy od strategii. Ja ososbiscie korzystam z wykresow 5, 15, 60 min, a do tego co jakis czas patrze na wykres dzienny. Ogolnie nie zaleca sie do AT wykresow mniej niz 5 min, a min 15 min. Tak wiec w moim przypadku 5 min wykres sluzy tylko temu, zebym widzial co sie dzieje, gdy musze np. odejsc na jakis czas od biurka…
    Pozdrawiam i zapraszam do pytan ;)

    #27
  5. Jarek

    Zabawne,

    W chwili obecnej mam również na ekranie lapka 1h jak ogólny kierunek, 15 min z odpowiednim stochastikiem do ustalenia wykupienia/wyprzedania i 5min do samych transakcji :)

    Na kontrakty przesiadłem się po tym, jak uznałem, że akcje „chodzą” za wolno i zarabiać można tylko na wzrostach. Na początku dostałem takie lanie że hej :) Potem jak w życiu, raz na +, raz na -.

    #28

Skomentuj


9 − siedem =

Subskrybuj komentarze bez komentowania

Reklamy

Wsparcie finansowe

Jeżeli spodobała Ci się ta strona, pozostaw na niej komentarz, ponieważ nic innego tak bardzo nie motywuje, jak zainteresowanie ze strony odwiedzających. Jeśli posiadasz własną stronę o podobnej tematyce, umieść na niej linka do mojej strony i jeśli dasz mi o tym znać, zrobię to samo. A jeżeli dodatkowo uważasz, że ta strona jest wartościowa i masz taką możliwość, możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą abym mógł ją dalej rozwijać. Nie oczekuję żadnej płatności, aczkolwiek fundusze pomogą mi pokryć koszty poświęconego czasu.
Kwota: PLN
Dotpay.pl
Dziękuję!
Marcin Radlak

Ankieta