„Bój się, gdy wszyscy są chciwi. Bądź chciwy, gdy wszyscy się boją” (Warren Buffet)

CFD – tani sposób na cenne doświadczenie

By Marcin Radlak

Grając na kontraktach terminowych musimy liczyć się z ogromną dźwignią. Zazwyczaj kwota depozytu równa jest 10% kwoty jaką można kontrolować, co w efekcie 10 krotnie przyspiesza zyski, ale niestety też i straty. Aby nauczyć się gry na tych instrumentach, trzeba mieć bardzo „głębokie kieszenie” aby wytrzymać spore straty ponoszone na początku, będące wynikiem braku doświadczenia. Oczywiście jednym z rozwiązań jest pozostać na symulatorze tak długo jak tylko zacznie się zarabiać systematycznie wyznaczoną rozsądnie kwotę. Niestety, nawet najlepszy symulator nie jest w stanie w pełni oddać warunków panujących na rynku rzeczywistym. Pomijając sprawy techniczne, w grę wchodzą emocje, które są wywoływane przez fakt obrotu prawdziwymi pieniędzmi.

Dwa miesiące temu odkryłem kontrakty CFD (Contracts for Difference). Nie wgłębiając się w szczegóły techniczne, umożliwiają one grę na prawie każdym popularnym rynku: indeksy giełdowe, obligacje, surowce, waluty, itd. Ich zaletą w porównaniu do kontraktów jest dużo mniejsza dźwignia. Zazwyczaj jeden kontrakt CFD to 1/10 zwykłego kontraktu futures. Dla przykładu, zmiana FW20 o jeden punkt wiąże się z zyskiem/stratą wynoszącą  10 zł. Kupując CFD na Wig20 – zmiana o punkt warta jest 1zł.

Dlaczego o tym piszę? Bynajmniej nie z powodu próby reklamy jakiejkolwiek firmy oferującej CFD. Otóż niedawno założyłem konto, za co otrzymałem 350 zł na start. Pomimo, że kwoty tej nie można wypłacić, umożliwia ona na zagranie 3 kontraktami na Wig20. Oczywiście moim rynkiem jest Bund, na którego depozyt kwota 350 zł jest  za mała, ale nic nie stoi na przeszkodzie spróbować sił na innym rynku. W końcu często ostatnio zdarzały się momenty, że Bund nie dawał najmniejszej szansy na zarobek, podczas gdy rynki akcji wspinały się w najlepsze. Oczywiście, nie zostawiłem mojego podstawowego rynku tylko po to, żeby nauczyć się nowego. Jak tylko dzieje się coś, co daje szanse na zyskowne zagrania, zamykam pozycje na CFD i zapominam o Wig-u. Ważne jest jednak to, że styl tradingu całkowicie różni się od tego, na który mogę sobie pozwolić w biurze. Na Bundzie, trzymać pozycję przez kilka punktów jest dla mnie sporym wyczynem, podczas gdy na Wig-u, skalpowanie na 2-3 punkty kompletnie nie ma sensu, dzięki czemu uczę się trzymać pozycji. Gdybym chciał uczyć się w biurze, jedna transakcja mogła by mnie zaprowadzić do dziennego limitu strat, a tak, strata nawet 20 punktów możliwa jest do wytrzymania. W taki sposób mam zamiar nauczyć się i trzymać pozycje i skalpować – tak jak już kiedyś wspomniałem, podobno jest to metoda na największe sukcesy.

Piszę jednak o tym dzisiaj, właściwie jeszcze z dwóch powodów. Po pierwsze, żeby przybliżyć sztuczki, jakie firmy oferujące takie rachunki stosują, a po drugie, żeby pokazać, że można nauczyć się gry po prostu grając realną gotówką, bez ryzyka ogromnych strat. Szkoda, że ja o tym nie wiedziałem zaczynając swoją przygodę z kontraktami. Zamiast stracić 2500 w kilka dni, mógł bym się utrzymać dobre kilka miesięcy, lub przynajmniej jeden pełny.

Wracając jednak do specyfiki rachunku CFD, trzeba pamiętać o kilku rzeczach:

  • nie jest to bezpośredni dostęp do giełdy, przez co przedstawiane notowania mogą odbiegać od rzeczywistych
  • przedstawiane notowania są czasem specjalnie modyfikowane, mogą pojawić się kilkudziesięcio-punktowe skoki cen, które skutecznie wyłapują ustawione stop lossy, zamykając pozycję ze stratą
  • wykonując transakcję, nie ma się gwarancji, że zlecenie zostanie zrealizowane po przedstawionej cenie
  • nie doliczane są dodatkowe koszty transakcji – prowizja wliczona jest w spread, który zazwyczaj wynosi 3 punkty.

W związku z tym, grając na opisywanych kontraktach, trzeba bezwzględnie stosować się do kilku reguł:

  • nie zostawiać mechanicznych stop lossów, trzeba wiedzieć gdzie pozycja powinna zostać zamknięta i tam ją zamknąć osobiście
  • należy unikać gry na dane – transakcje wykonywane w czasie publikacji ważnych danych ekonomicznych mogą być otwarte bardzo daleko od ceny jakiej oczekiwaliśmy
  • trzeba trzymać pozycje z minimalnym celem przynajmniej 5-10 punktów. Wszystko mniej jest kompletnie nie opłacalne, ze względu na wspomniany wcześniej spread

Pomimo jednak przedstawionych trudności, rachunek CFD jest w pełni funkcjonalnym i bardzo przydatnym narzędziem do nauki, a później nawet do zarobków, jeżeli tylko będzie się pamiętało o przedstawionych zasadach.

Jest to kilka moich spostrzeżeń. Jeżeli w czymś nie mam racji lub zapomniałem czegoś uwzględnić, bardzo chętnie to zrobię, jeżeli zaczną pojawiać się uwagi w komentarzach.

Pozdrawiam

P.S. Zastanawiam się nad codzienną publikacją spisu danych na aktualny dzień, wraz z prognozami i ich zakresami. Czy są osoby zainteresowanie otrzymywaniem powiadomienia mailowego o takich wpisach?

Tagi: , , , ,

dodajdo

11 Responses to “CFD – tani sposób na cenne doświadczenie”

  1. Krzysztof

    Możesz podać nazwę firmy, w której otowrzyłeś ten rachunek na CFD?

    #214
  2. Wolal bym jednak nie odpowiadac na to pytanie

    #215
  3. jzuk7036

    witam
    ja gram na cfd na daxa od 6 miesięcy w GFT,do tej pory jestem w plecy ale to tylko z mojej winy poniewaz caly czas sie ucze i na podstawie wczesniejszych doswiadczen pomalu widze co robie zle,raz mialem otwarta pozycje przy podawaniu danych i wtedy byly takie skoki ze stracilem sporo kasy
    sadze ze z biegiem czasu będę wychodził na plus
    pozdrawiam

    #216
  4. wojtek1976

    To ja moze odpowiem na to pytanie wydaje mi sie ze jest to cityindex bo oni mieli taka promocje ale moge sie mylic.Pozdrawiam

    #217
  5. Witam, oczywiście uczymy się na własnych błędach i kwestia tylko przetrzymania okresu błędów. Z czasem robi się ich coraz mniej, aż w końcu zaczyna się zarabiać. Nie jest to jakaś tajemnica. CFD, pozwalają utrzymać się zdecydowanie dłużej. Wyobraź sobie grać na DAX-ie na normalnych kontraktach, gdzie 1 punkt warty jest 25 euro. W każdym bądź razie życzę powodzenia i wytrwałości. Pozdrawiam.

    #218
  6. Bardzo dobry blog, gratuluje Panie Marcinie.

    Może przydaloby się zrobić artykuł recenzujący poszczególne firmy umożliwiające gre na CFD. Z tego co zdąrzyłem się zorientować, to mamy do wyboru cityindex, lub gft dostępny chyba przez efix polska? Coś jeszcze?

    #220
  7. spekulant

    z dostępnych w Polsce CFD na FW20 albo WIG20 nie znalazłem żadnego, które miałoby mnożnik 1×1, np. w XTB, TMS najniższy 0.1 lota odpowiada prawdziwemu kontraktowi na GPW, czyli mnożnik x10. Z tą różnicą, że prowizje w DM są od 7-12 zł, a na CFD trzeba przepłacić spread 3 pkt. co daje 30 zł.

    #221
  8. Ja właśnie testuje rachunek demo w cityindex, i tam 1pkt f.dax to okolo 4pln. Plus 3pkt spread’u, i jest opcja GWARANTOWANA jeżeli chodzi o SL i tam jest 4pkt spread

    #222
  9. Mateusz, jaki jest depozyt na Daxa w cityindex? Aha, i dzieki za pozytywny komentarz ;) A co do artykulu porownujacego rachunki CFD, niestety moja wiedza o firmach dostepnych w Polsce jest znikoma. Aczkolwiek, gdyby ktos chcial sie poswiecic, i taki artykul napisal, bardzo chetnie opublikuje go na moim blogu.
    Pozdrawiam

    #223
  10. Robp1

    Witaj Marcin,

    nie mogę się zgodzić z tym, że „…należy bezwzględnie stosować się do […] reguł:
    * nie zostawiać mechanicznych stop lossów, trzeba wiedzieć gdzie pozycja powinna zostać zamknięta i tam ją zamknąć osobiście ”

    Wyobraź sobie, że nagle pada Ci komputer, albo masz problem z siecią, albo wyłączają prąd, albo… itd. itp. I nagle rynek Cię zwozi do zera, ale Ty tego nie widzisz i nawet nie możesz zareagować. Wreszcie włączasz kompa i widzisz stan swojego rachunku… Może być różnie.

    Jest wiele różnych powodów, dla których warto mieć ustawionego stopa mechanicznego, zwłaszcza jeśli gra się w warunkach domowych, a nie w profesjonalnej instytucji.

    Zgodzę się, że często rynek „wywala” na stopie – zwłaszcza gdy są one ustawiane w typowych miejscach – np. 1 pips pod formacją (na przykład pod młotkiem) albo 30 punktów od ceny zamknięcia. Dlatego lepiej jest umieścić SL trochę dalej, ale mimo wszystko to zrobić.
    Niektórzy mówią, że „tylko cioty ustawiają stop-lossy”. Ale ja wolę być ciotą z pieniędzmi, niż mężczyzną bez pieniędzy. A zresztą co to za mężczyzna, który nie ma pieniędzy.:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    #309
  11. Czesc Robp1,
    Nie wiem czy udalo Ci sie dotrzec do innego wpisu dotyczacego CFD, jesli nie, zapraszam tutaj: http://pro-trading.pl/edukacyjne/cfd-a-notowania-prosto-z-gieldy.html. Tam w komentarzu pod wpisem odnioslem sie do problemu stopow.
    Na pytanie Darka: „Czy znasz jakąś metodę na stawianie SL na tego typu rynkach. Metoda, która pozwoliłaby uniknąć podobnie “głupich” strat?”, odpisalem:
    „Sa dwie opcje na taka sytuacje:
    1. Uzywac stopa mentalnego, tzn, gdy otwierasz pozycje, ustawiasz tylko TP, bez SL. W tym przypadku musisz miec jednak mozliwosc czestego monitorowania pozycji.
    1a. Ustawiac zlecenia stop tylko w godzinach najwiekszej aktywnosci … przypuszczam (chociaz nie potrafie tego potwierdzic), ze wtedy istnieje najmniejsze prawdopodobienstwo opisanej sytuacji.
    2. Poprostu zaakceptowac ta sytuacje i uwzglednic ja podczas przygotowania systemu.
    Jezeli jestes poczatkujacym, radze zastosowac opcje nr 2, i poprostu pogodzic sie ze stratami, lub ustawiac stopy wystarczajaco daleko i w bardzo nieoczywistych miejscach, aby nie zostaly wychwycone.
    Jezeli masz juz wieksze zaufanie do swoich umiejetnosci, mozesz sprobowac opcje 1a, lub 1.”

    Oczywiscie, braku stop lossa, czy to mentalnego czy mechanicznego, wogole nie toleruje. Pod tym wzgledem jak najbardziej Ciebie popieram ;)
    Pozdrawiam

    #310

Skomentuj


dziewięć − 4 =

Subskrybuj komentarze bez komentowania

Reklamy

Wsparcie finansowe

Jeżeli spodobała Ci się ta strona, pozostaw na niej komentarz, ponieważ nic innego tak bardzo nie motywuje, jak zainteresowanie ze strony odwiedzających. Jeśli posiadasz własną stronę o podobnej tematyce, umieść na niej linka do mojej strony i jeśli dasz mi o tym znać, zrobię to samo. A jeżeli dodatkowo uważasz, że ta strona jest wartościowa i masz taką możliwość, możesz mnie wesprzeć dowolną kwotą abym mógł ją dalej rozwijać. Nie oczekuję żadnej płatności, aczkolwiek fundusze pomogą mi pokryć koszty poświęconego czasu.
Kwota: PLN
Dotpay.pl
Dziękuję!
Marcin Radlak

Ankieta