Migracja z symulatora na rzeczywisty rynek i prawdziwe pieniądze! Już jutro!
Dzisiaj zostało aktywowane moje konto, ustawione limity i od jutra wszystko czego się nauczyłem na symulatorze zostanie sprawdzone w warunkach bojowych ? tym razem walka będzie juz prawdziwa! Prawdziwe trade-y, prawdziwe pieniądze, a co gorsza, prawdziwe emocje. Mam nadzieje, ze te ostatnie nie okażą się mocniejsze od tych, które miałem na symulatorze? cóż, w końcu na symulatorze potrafiłem się utrzymać na poziomie, wystarczającym do testu na żywo, wiec wystarczy robić to samo i powinno być ok. Do dzieła!
A w najbliższych dniach opisze wrażenia?
Dla przypomnienia, w czwartek (7 maja 2009) zapowiada się bardzo ważny dzień:
- 13:00 – Stopy procentowe BoE (Banku Anglii)
- 13:45 – Stopy procentowe w Unii Europejskiej
- 14:30 – wspaniały Trichet ogłaszający szczegóły ?non standard measures?
- wyniki stress testu 19 największych banków USA
Można z pewnością zaryzykować stwierdzeniem, że czwartek jest dniem historycznym, a przynajmniej najważniejszym w ciągu ostatnich i następnych tygodni. Mam nadzieję dożyć do wtedy na prawdziwym koncie, bo chyba tego dnia na symulatorze bym nie zniósł. Życzę miłych wrażen i milionowych zysków tego dnia – nie tylko sobie, ale każdemu, kto czyta tego bloga. Pozdrawiam
?????????????
No i stało się! Przeżyłem na prawdziwym rynku. Coprawda walczyłem nie tylko z rynkiem, ale i ze sobą, ale chyba można dzień nazwać sukcesem: strata -19 punktów! Sukces? Porażka? Myślę, że sukces. Dzisiejszy dzień był bardzo dziwny i trudny dla Bunda. Przede wszystkim, z racji jutrzejszego dnia, rynek był bardzo powolny i zdradliwy ? na dodatek ADP, które zazwyczaj nie miało zbyt dużego wpływu na Bunda, tym razem spowodowało spadek o ok. 40 punktów! Przypuszczać można, że Non-farm payrolls w piątek będą dużo lepsze od oczekiwanych.
Onośnie samego tradingu -zmniejszyła mi się liczba kontraktów, ktorymi obróciłem, bo tylko 32 przez cały dzień (średnio 60 na symulatorze). Sporo tradeów mi nie wyszło, szczególnie tych na samym początku. Głównie problem polegał na trudniejszym wejściu i wyjściu. Na symulatorze było to jednak trochę łatwiejsze. Nie była to kolosalna różnica, ale chwilę mi zajęło przestawienie się na nowe warunki.
Pozostaje jeszcze kwestia emocji. Myślę, że zdecydowanie miałem bardziej pozytywne nastawienie niż przez ostatnie kilka dni. Wiem, że potrafię to zrobić, i wiem że się uda, i chyba to dodawało trochę odwagi. A, że nie zarobiłem w pierwszy dzień – jeszcze nikomu z osób, które znam się to nie udało (mam na myśli oczywiście osoby z mojego biura uczące się tym samym systemem co ja). Dużo osób mówiło, że emocje są większe, i trudniej je kontrolować będąc na żywo ? cóż, ja chyba traktowałem symulator zbyt poważnie, bo sczerze mówiąc, to emocje jakie odczułem były chyba takie same – a może i nawet troszeczkę mniejsze.
Nie mniej jednak – myślę, że mogę dzisiejszy dzień uznać za sukces z jeszcze jednego ważnego i jeśli nie najważniejszego powodu: pomimo straty, nie cofnięto mnie na symulator! A to oznacza, że jutrzejszy dzień będę przeżywał na żywym rynku! I z tego się najbardziej cieszę. Bo jeśli będzie tak jak się spodziewam, może się bardzo wiele rozstrzygnąć właśnie jutrzejszym dniem. Teraz tylko pozostaje kwestia bardzo poważnego nastawienia, ogromnego refleksu i wykorzystania tego, czego się nauczyłem przez ostatnie 3 miesiące, aby ustawić się na zielono na moim nowo otwartym koncie. Tak więc do dzieła! Oczywiście jutro opiszę jak poszło.
Pozdrawiam
Podobne wpisy:
- Rynek to gra psychologiczna Dzisiaj w pewnym momencie doznałem olśnienia. Oczywiście, aż głupio pisać, ponieważ wydawać się to może bardzo banalne, ale skoro postanowiłem zapisywać wszystko co może być wartościowe, postanowiłem to również opublikować w dzisiejszym wpisie. Chodzi o to, że rynek zazwyczaj utożsamia się z ogromną masą zleceń kupna i sprzedaży, czymś bezosobowym, maszyną, z którą chce się...
- 3 dzień… Powoli wszystko zaczyna sie ruszac? dzisiaj kazdy z nas dostal klucz na trading floor. Zalatwilismy rowniez wiekszosc formalnosci, dokumenty potrzebne do gry na Liffe, CBOT, Eurex. Jutro powoli zaczna sie sesje z symulatorem? Ale to dopiero jutro, a teraz czas skupic sie na wydarzeniach z dzisiaj. Poczatek – przeglad FT. W sumie nie lubie...
- ?Marcin dzisiaj to się nie nudziłeś? Tematem dzisiejszego wpisu jest komentarz, który właśnie przed chwilą przeczytałem. Cóż mogę powiedzieć? Przyznam jak najbardziej rację! Dzisiejszy dzień, należał do jednych z najtrudniejszych jakie jak na razie przeżyłem na Bundzie! Efekt ? niestety nie udało się nic zarobić, ale za to nie straciłem też nic! Po prostu skończyłem ?flat? (na zero) po ok 25...
- Wrażenia po 3 dniach prawdziwej giełdy oraz jak trading można porównać do naszego życia No i niestety, stało się to czego się obawiałem ? piątek okazał się dniem, który zadecydował o moim powrocie na symulator. Strata 25 ticków nie była gigantyczna, ale jak się okazało, razem ze środowym 19 były moimi największymi stratami od ponad miesiąca. Co spowodowało takie brutalne wyniki? Zastanawiałem się nad tym przez ostatnie dwa...
- Nauka tradingu to maraton, a nie sprint Przez ostatnie 3 tygodnie, prawie wcale się nie odzywałem, ale dla usprawiedliwienia muszę napisać, że były ku temu bardzo ważne powody. I właśnie o nich będzie dzisiejszy wpis. Zastanawiam się tylko od czego zacząć … chyba najlepiej od początku. Od momentu migracji z symulatora na warunki rzeczywiste, ostatnie 3 tygodnie były dla mnie najgorszymi jakie...